Archiwa kategorii: Porady

MOJE SMAKI DZIECIŃSTWA. PRZEPISY NA DOMOWE DESERY

Ostatnio wspominałam z mamą desery, które jadałyśmy w domu, kiedy byłam dzieckiem. Były naprawdę proste do zrobienia i składały się zwykle tylko z kilku składników. Wciąż z wielkim sentymentem wspominam momenty, w których się nimi zajadałyśmy. Dziś, gdy Internet i książki kucharskie obfitują w przepisy na najbardziej wyszukane desery z różnych zakątków świata, coraz rzadziej myślimy  o tym, by przygotować sobie kisiel, domowe szyszki lub andruty z masą kajmakową. A szkoda! Przygotowałam dziś dla Was kilka deserów według oryginalnych przepisów z domowego notatnika mojej mamy. Spróbujcie!

Szyszki

  • 400 g kajmaku z puszki
  • 100 g ryżu preparowanego
  • 80 g masła

Do rondelka wkładamy masło i podgrzewamy je na małym ogniu do momentu, aż będzie płynne. Dodajemy kajmak. Mieszamy dokładnie przez kilka minut. Zdejmujemy rondelek z palnika i dodajemy ryż preparowany. Całość mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia. Po przestudzeniu formujemy z masy szyszki, a następnie wkładamy je do lodówki na całą noc.

Chałka maczana w mleku i jajku

  • 1 chałka
  • 1 jajko
  • pół szklanki mleka
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka masła

Chałkę kroimy na kromki. W misce roztrzepujemy jajko, dodajemy cukier i mleko. Wszystko mieszamy. Kromki chałki obtaczamy w masie, a następnie podsmażamy z dwóch stron na roztopionym maśle.

Zupa owocowa

  • 1 kilogram świeżych lub mrożonych owoców (np. borówki, truskawki, porzeczka)
  • 200 ml soku jabłkowego
  • ok. 2,5 l wody
  • 2 łyżki kisielu owocowego (truskawkowy lub wiśniowy)
  • ok. 2 łyżki cukru
  • 200 ml śmietanki 30 %
  • 200 g makaronu

Owoce myjemy i przekładamy do garnka. Wlewamy wodę, sok jabłkowy i całość gotujemy. W miseczce rozpuszczamy kisiel w 2 łyżkach wody, a następnie wlewamy do owoców. Całość zagotowujemy, dokładnie mieszając. Zupę zdejmujemy z palnika, a następnie odstawiamy do przestudzenia. Do zimnej zupy wlewamy śmietankę i dodajemy cukier, całość mieszamy. W osobnym garnku przygotowujemy makaron według wskazówek producenta, a następnie odcedzamy. Do miseczek nakładamy porcję makaronu i zalewamy zupą owocową. Podajemy na zimno.

Wafle z kajmakiem i czekoladą

  • pół tabliczki gorzkiej czekolady
  • puszka masy kajmakowej
  • 1 paczka andrutów

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, a następnie przelewamy do miseczki. Dodajemy gotową masę kajmakową i mieszamy. Masę rozsmarowujemy na andrutach. Andruty układamy jeden na drugim w kolejności: andrut – masa – andrut – masa – andrut. Wstawiamy do lodówki na około godzinę, a następnie kroimy na mniejsze części.

JAK SPAKOWAĆ SIĘ NA WAKACJE? SPRAWDZONE SPOSOBY NA PAKOWANIE WALIZKI


Pakowanie na wakacje bywa stresujące – tym bardziej gdy musimy dostosować się do restrykcyjnych zasad obowiązujących w samolocie. Jeżeli to tylko możliwe, ograniczcie swój bagaż do niewielkiej walizki kabinowej, którą zabierzecie ze sobą na pokład samolotu. Warto mieć ją na oku szczególnie teraz, gdy zdarza nam się słyszeć o strajkach pracowników lotnisk, a firmy lotnicze narzekają na brak wystarczającej liczby osób obsługujących lot. Niestety coraz częściej możemy spodziewać się sytuacji, w której zabraknie bagażowych odpowiedzialnych za naszą walizkę lub nasz bagaż zagubi się gdzieś w trakcie podróży. Jak więc spakować się na tygodniowy urlop tak, by zmieścić wszystko co potrzebne w walizce kabinowej, a przy tym zaoszczędzić sobie niepotrzebnych nerwów przed wyjazdem i uniknąć przykrych niespodzianek po dotarciu na miejsce? Oto moje sprawdzone i uniwersalne sposoby na pakowanie walizki.

Stwórz listę

W przypadku pakowania spontaniczność jest Twoim wrogiem. Zanim przystąpisz do uzupełniania walizki, zastanów się co będzie ci potrzebne. Sprawdź pogodę, zaplanuj aktywności, a następnie stwórz listę rzeczy, których będziesz potrzebować podczas urlopu. Zacznij od tych, które są absolutnie niezbędne. Pod kreską spisz te rzeczy, które chciałbyś zabrać, ale jesteś w stanie bez nich przetrwać wyjazd (być może będzie to dodatkowa biżuteria, mniej praktyczne, lecz ładne buty, czy drugi flakon perfum czy kolejna książka). Jeśli po spakowaniu najbardziej potrzebnych i praktycznych rzeczy w walizce zostanie trochę miejsca, uzupełnij ją o któryś z dodatkowych przedmiotów.

Przygotuj gotowe stylizacje

Z doświadczenia wiem, że kiedy wrzucasz do wakacyjnej walizki wszystkie swoje ulubione ubrania na miejscu może okazać się, że… nie masz co na siebie włożyć! By uniknąć takich niemiłych niespodzianek skompletuj gotowe stylizacje na każdą możliwą pogodę i sytuację. Najlepiej w tym celu wybrać minimalistyczne ubrania zgodne z zasadami mody kapsułowej. Więcej o pakowaniu kapsułowym.

Zwiń ubrania w rolkę

Od kiedy pierwszy raz wypróbowałam ten trik, ubrania zajmują mi znacznie mniejszą część bagażu, a zaoszczędzoną przestrzeń mogę wykorzystać na inne, potrzebne przedmioty. Wystarczy złożyć ubranie na pół wzdłuż dłuższej krawędzi, a następnie zacząć ciasno zwijać od góry do dołu. Ubrania zwinięte w rulon nie tylko zajmują mniej miejsca, ale również mniej się gniotą!

Wykorzystaj organizer do walizki

Wodoodporne organizery i pokrowce zapinane na zamek błyskawiczny sprawdzą się szczególnie w przypadku delikatnych rzeczy, które potrzebują wyjątkowej uwagi. Jeżeli w swoim bagażu masz cenne przedmioty (może być to zarówno jedwabna koszula, zegarek, kosmetyki jak i obiektyw do aparatu), koniecznie zabezpiecz je przed zalaniem lub uszkodzeniem mechanicznym. Na rynku dostępny jest szeroki wybór gotowych organizerów do bagażu, ale jeżeli nie chcesz kupować dodatkowych przedmiotów, egzamin zdadzą tu woreczki strunowe, kosmetyczki czy worki na bieliznę.

Od największego do najmniejszego

Każdy dodatkowy centymetr jest na wagę złota, kiedy jadąc na urlop musimy zmieścić się do niewielkiej walizki kabinowej! Dla zaoszczędzenia miejsca warto w pierwszej kolejności zapakować największe rzeczy, a pozostałe luki uzupełnić drobniejszymi przedmiotami takimi jak skarpetki czy power bank.

JAK PRZYGOTOWAĆ RÓŻANE PROSSECCO?

Kieliszek chłodnego prossecco z różanym syropem i płatkami dzikiej róży doskonale sprawdzi się podczas wakacyjnych przyjęć i długich letnich wieczorów. Jego przygotowanie jest naprawdę proste! Wystarczy, że przygotujecie wcześniej domowy syrop różany, a następnie dodacie kilka kropel do prossecco. Zachwyt gości gwarantowany!

  • butelka Prossecco DOC
  • 200 ml wody
  • 400 g cukru
  • 3 łyżki wody różanej
  • płatki dzikiej róży do dekoracji

PŁATKI DZIKIEJ RÓŻY:

Płatki dzikiej róży zbieramy w czasie suchej pogody z dala od dróg i zanieczyszczeń. Po przyniesieniu do domu, płatki róży wykładamy na ręcznik papierowy na około 2 godziny, tak by uciekły z nich robaczki.

SYROP CUKROWY:

Cukier gotujemy z wodą i wodą różaną aż uzyskamy gęsty syrop. Dodajemy kilka płatków róży. Syrop studzimy i zlewamy do szczelnego pojemnika.

SPOSÓB PODANIA:

Prosecco mocno chłodzimy, a następnie rozlewamy do kieliszków i dodajemy kilka kropel syropu. Delikatnie mieszamy i posypujemy płatkami róż.

WERSJĘ BEZALKOHOLOWĄ

Przygotowujemy dokładnie tak samo, tylko zamiast Prossecco DOC używamy wody gazowanej.

JAK ZORGANIZOWAĆ PIKNIK W STYLU BOHO?

Pikniki w stylu boho od lat cieszą się ogromnym powodzeniem. Zdjęcia z tego typu przyjęć nie przestają zachwycać użytkowników Instagrama i Pinteresta. Sprawdźcie jak w prosty sposób samodzielnie zorganizować je w ogrodzie, parku lub nad jeziorem!

Zorganizuj europaletę

Nie raz przekonywaliśmy się o tym, że zwyczajna europaleta ma wiele zastosowań (5 pomysłów na przyjęcie w ogrodzie). Tym razem posłużyła mi jako stół podczas plenerowego przyjęcia. Mnie i moim gościom wystarczył niewielki stół z jednej palety, ale jeżeli grono Waszych znajomych liczy więcej niż 6 osób, zaopatrzcie się w dwie lub trzy sztuki.

Zabierz poduszki, narzuty oraz koce

Do siedzenia zorganizowałam kocyki oraz wygodne poduszki. Do przykrycia stolika z palet wykorzystałam zaś leżącą gdzieś na dnie szafy dużą, wzorzystą chustę. Możliwości jest wiele! Przeszukajcie piwnice oraz strychy, połączcie różne wzory i kolory i stwórzcie swój niepowtarzalny piknik!

Udekoruj stół

Dekorując stół możemy puścić wodze wyobraźni. Doskonale sprawdzą się tu świeże kwiaty i zioła oraz różnego rodzaju lampiony. Do podania jedzenia i napojów możemy użyć jednorazowych talerzyków oraz kubeczków lub jeśli mamy możliwość wygodnie przewieźć cięższe bagaże, skorzystać z domowego szkła.

Przygotuj poczęstunek

Przyszykujcie swoje ulubione przekąski. Jeżeli organizujecie przyjęcie w przydomowym ogrodzie, śmiało podajcie ciepłe posiłki, a jeżeli wybieracie się w plener, polecam wszelkie dania z grilla, sałatki oraz chłodne przekąski. W upalny dzień niezastąpione okazują się świeże owoce – truskawki, brzoskwinie i orzeźwiający arbuz.

Zadbaj o przyjemną muzykę

Dzięki popularnym dziś przenośnym głośnikom możemy zadbać o dobry nastrój w każdych okolicznościach! Niezależnie od tego, czy planujecie wypad nad jezioro, czy do parku, zadbajcie o muzyczną oprawę Waszego przyjęcia. Postawcie na znane i lubiane kawałki lub delikatną muzykę, której dźwięki nie zdominują rozmów. Jeśli ktoś z Was gra na gitarze, poproście go, by zabrał ją ze sobą!

PÓŹNA WIOSNA W OGRODZIE: CO SADZIMY NA PRZEŁOMIE MAJA I CZERWCA?

Wbrew niektórym opiniom, wczesny czerwiec to niezwykle intensywny czas w ogrodzie i  doskonały moment na wysadzanie niektórych roślin! Warto jednak sięgnąć po takie gatunki, które lubią ciepło i słoneczne, długie dni, a jednocześnie cierpliwie znoszą kapryśną polską wiosnę. Szykujcie nasiona fasoli, ogórków oraz rzodkiewki i zabieramy się do pracy!

Fasola

Fasolkę wysiewamy od razu do gruntu lub do dużych donic (na przykład balkonowych). Wybieramy słoneczne stanowiska. Na początek wykopujemy w ziemi podłużny dołek o głębokości 3-5 cm, podlewamy go obficie wodą, a następnie umieszczamy w nim pojedyncze nasiona w 5-7 cm odstępach. Kiełkowanie powinno zająć fasoli od 3 do 10 dni. Możemy jednak przyspieszyć ten proces namaczając nasiona w wodzie, zanim zostaną posiane.

UWAGA: Warto przykryć grządkę siankiem lub skoszoną trawą tak, by nie wyparowała z niej woda

Sałata

Sałata jest mało wymagająca i świetnie radzi sobie nawet na lekko zacienionych stanowiskach. Nasiona sałaty umieszczamy w glebie w około 20 cm odstępach, przykrywamy cienką warstwą podłoża, a następnie zraszamy wodą.

Buraki

Podobnie jak w przypadku fasoli i sałaty, nasiona buraków umieszczamy w rowkach o głębokości około 2-3 cm. Możemy skorzystać ze specjalnego dołkownika, który pozwoli nam szybko i prezycyjnie wytyczyć jednakowe dołki.

UWAGA: Nie martwcie się, jeśli wasze buraki nie wschodzą zbyt szybko – w mniej korzystnych warunkach buraki mogą potrzebować nawet miesiąca od wysiania. 😊

Ogórki

Najlepszy czas na wysadzanie ogórków przypada na drugą połowę maja i pierwszą połowę czerwca. Wysiewamy je bezpośrednio do ziemi w równych, około 10-15 cm odstępach. W każdym dołku o około 2 cm umieszczamy 2-3 nasiona. Jeżeli wszystkie ziarna wykiełkują, usuwamy najsłabszą siewkę. Jeżeli planujemy wysiać kilka rzędów ogórków, pamiętajmy o około metrowych odstępach.

Rzodkiewka

Rzodkiewkę siejemy płytko – na głębokość maksymalnie 1 cm. Jeżeli nasiona umieścimy zbyt głęboko, plon będzie znacznie mniejszy. Rzodkiew warto wysiewać ją w kilkudniowych odstępach – dzięki temu będziemy mogli zbierać ją dłużej, w miarę wzrastania kolejnych partii.

UWAGA: Rzodkiewka świetnie rośnie w pobliżu marchwi i pietruszki, dlatego jeżeli mamy taką możliwość, warto wysiać je na tych samych grządkach.

JAK PIĆ WIĘCEJ WODY? 5 PROSTYCH SPOSOBÓW

Skupiając się na codziennych sprawach i obowiązkach, łatwo zapomnieć o czymś tak prozaicznym jak picie wody. Zazwyczaj przypominamy sobie o tym dopiero wtedy, gdy odczuwamy już silne pragnienie – po dużym wysiłku czy podczas nieznośnego upału. Znacznie zdrowsze jest jednak systematyczne picie w ciągu całego dnia. Dzięki temu organizm będzie cały czas odpowiednio nawodniony. A jak wypracować w sobie ten nawyk? Oto 5 prostych sposobów:

WIELORAZOWA BUTELKA

Z pomocą przybywają wielorazowe butelki i bidony. Obecnie ich wybór jest naprawdę ogromny, a niektóre wzory wyglądają zachwycająco. Ja sama korzystam z takiej butelki, która ma wbudowany filtr. Dzięki temu mogę wlewać do niej wodę prosto z kranu i stale ją uzupełniać gdziekolwiek jestem. Bardzo ważne jest dla mnie również to, by butelka była szczelna oraz utrzymywała niską temperaturę wody. Tutaj najlepiej sprawdzą się butelki termiczne ze stali nierdzewnej.

SMAKOWE KAPSUŁI WATERDROP

Nie wszyscy lubią smak wody, a wiadomo, że regularne picie słodkich napojów nie należy do najlepszych pomysłów. Świetnym kompromisem jest dodawanie do wody smakowych i bezcukrowych (!) kapsułek Waterdrop. Są naturalne i tworzone wyłącznie na bazie naturalnych wyciągów z ziół i owoców. Wybór smaków potrafi przyprawić o zawrót głowy! Na początek polecam jednak standardowy zestaw próbny zawierający aż 18 różnych smaków.

DOMOWA LEMONIADA

Wodę smakową możemy przygotować oczywiście również samodzielnie. Przygotujcie sobie spory dzbanek z wodą z dodatkiem owoców czy ziół tak, by mieć go ciągle pod ręką – w lodówce lub na biurku. Tu sprawdzą się wszelkie owoce cytrusowe (cytryna, pomarańcza, grejpfrut), truskawki, brzoskwinie, a nawet plastry ogórka. Do tego liście mięty, bazylii lub kafiru i mamy doskonały napój rodem z eleganckiej restauracji!

PLANOWANIE

Sposób, z którego sama korzystałam zanim udało mi się wypracować w sobie nawyk to planowanie picia wody. Naprawdę skuteczne okazuje się założenie sobie stałego celu oraz notowanie liczby wypitych szklanek w ciągu całego dnia. Możliwości jest naprawdę wiele: możemy korzystać z notatnika w telefonie, kalendarza lub stworzyć sobie planer do zawieszenia w widocznym miejscu, na przykład na lodówce.

APLIKACJA HYDRO

Nareszcie udało mi się znaleźć idealną aplikację przypominającą o piciu wody, która spełnia wszystkie moje oczekiwania! Hydro jest prosta i intuicyjna. Po wprowadzeniu przez nas istotnych informacji takich jak masa ciała, wzrost oraz poziom codziennej aktywności, aplikacja sama wylicza nasze dzienne zapotrzebowanie na wodę i regularnie przypomina o jej przyjmowaniu. A dla fanów wykresów i statystyk, regularna analiza naszych nawyków.


ALTERNATYWNE METODY PARZENIA KAWY W DOMU

Lubisz dobrą kawę, ale nie masz w domu ekspresu, a na myśl o kawie rozpuszczalnej czy popularnej przed laty „parzonej” masz ciarki? Są na to sposoby! Poznajcie domowe metody parzenia kawy, do których nie będziesz potrzebować drogiego sprzętu za kilka tysięcy złotych.

CHEMEX

Chemex, to moim zdaniem, najbardziej designerski gadżet do parzenia kawy. Ma wygląd szklanej klepsydry, często z drewnianą obręczą. Podobnie jak w przypadku drippera, w chemexie umieszczamy papierowy filtr i wrzątkiem przelewamy przez niego zmieloną kawę. Standardowy proces parzenia kawy w chemexie trwa jedynie 4 minuty.

DRIP

Ten sposób świetnie sprawdzi się w domu i… w podróży! Do przygotowania kawy z dripa będziecie potrzebować jedynie drippera, papierowego filtra i czajnika z wrzątkiem. Na rynku znajdziecie drippery wykonane z różnych materiałów: plastiku, szkła, ceramiki. Najtańsze z nich kupicie już za kilkanaście złotych!

W sieci znajdziecie wiele pomocnych tutoriali, które rozwieją wszystkie Wasze wątpliwości. Polecam ten przygotowany przez Maćka Duszaka, mistrza polski w parzeniu kawy:

KAWIARKA

Dobra kawiarka to koszt rzędu 100-200 zł. Kupując model z wyższej półki (np. z firmy Bialetti) możemy mieć pewność, że starczy nam na kilka, a nawet kilkanaście lat. Ten sprzęt doskonale sprawdza się do przygotowywania niewielkiego, esencjalnego espresso w włoskim stylu. Kawa parzona w kawiarce zadowoli tych, którzy w kawie poszukują mocnego smaku.

Przygotowanie kawy w kawiarce nie jest trudne, ale warto trzymać się kilku prostych zasad:

  • Do kawiarki najlepiej wlać gorącą wodę. Dzięki temu kawa będzie podgrzewała się możliwie jak najkrócej, przez co zatrzyma wyjątkowy smak.
  • Jeżeli korzystacie z kawiarki, wybierzcie kawę drobno zmieloną (lub zmielcie ją w ten sposób własnoręcznie).
  • Kawiarkę trzymajcie na gazie lub płycie z otwartym wieczkiem.
  • Gdy tylko kawa zacznie pojawiać się w górnej części kawiarki, zmniejszcie źródło ciepła. Nie dopuście do wrzenia, w przeciwnym razie kawa będzie gorzka.

FRENCH PRESS

French press, znany również jako zaparzacz tłokowy łączy to, co lubię najbardziej, czyli: niską cenę, prostą obsługę i świetny efekt. Używając większych modeli, przygotujemy pyszną kawę jednocześnie dla kilku osób. Smak kawy z french pressu w największym stopniu przypomina znaną nam sprzed lat kawę „parzuchę”, jednak, co bardzo ważne, pozbawia jej szkodliwych dla zdrowia fusów.

MOJE ULUBIONE MASAŻERY DO TWARZY I CIAŁA

Zmęczenie i stres, nieprzespane noce, suche powietrze? Wszystko to ma ogromny wpływ na wygląd naszej cery. Na szczęście mamy coraz więcej prostych narzędzi , które możemy wykorzystać podczas naszej codziennej, domowej pielęgnacji. Moja wieczorna rutyna pielęgnacyjna obejmuje nie tylko demakijaż, oczyszczanie i aplikację kremu nawilżającego, ale również… masaż twarzy! Muszę przyznać, że początki nie były łatwe – nie miałam pojęcia jak robić to poprawnie, nie wiedziałam, że powinnam używać do tego olejku, ale przede wszystkim… miałam problem z regularnością. Na szczęście wytrwałość popłaca! Teraz wieczorny masaż twarzy i ciała jest dla mnie ulubionym, niezwykle relaksującym momentem dnia, którego nie mogę się doczekać! A efekty? Piękna, jędrna i sprężysta skóra. Polecam każdemu z całego serca!

ROLLER KWARCOWY

Masaż twarzy rollerem zyskuje coraz większą popularność. Właściwa technika masażu oraz odpowiednio dobrane urządzenie mogą mieć zbawienny wpływ na kondycję skóry. Na rynku znajdziemy rollery o różnych kształtach: z wypustkami lub bez, wykonane z metalu, tworzyw sztucznych lub kamieni naturalnych. Mój faworyt to roller kwarcowy. Schłodzony w lodówce przed masażem, świetnie utrzymuje niską temperaturę i niweluje obrzęki twarzy. To mój absolutny must have – przepiękny i stylowy, a przede wszystkim – skuteczny!

Sprawdźcie jak prawidłowo wykonać tego typu masaż:

SILIKONOWA BAŃKA CHIŃSKA

Bańki chińskie można stosować do masażu zarówno twarzy, jak i całego ciała. Te mniejsze pomogą spłycić zmarszczki i uelastycznią skórę twarzy, większe – sprawdzą się w przypadku antycellulitowego masażu ud i pośladków. Ich działanie polega na próżniowym zasysaniu skóry, a co za tym idzie, poprawieniu krążenia krwi i limfy. O czym warto pamiętać? Przed masażem koniecznie obficie natłuśćcie skórę kremem lub olejkiem, używajcie tylko baniek pochodzących ze sprawdzonych źródeł, wykonanych z medycznego silikonu oraz myjcie i dezynfekujcie bańki po każdym zabiegu!

KAMIEŃ GUA SHA

Moją pierwszą płytkę gua sha dostałam w prezencie i, szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia do czego służy. Byłam pewna, że to ozdobny kamień w kształcie nieregularnego serca. Kamienie gua sha są tak estetyczne, że o tego typu pomyłkę naprawdę nie jest trudno! Ich działanie jest nieco intensywniejsze, niż rollerów – stosując gua sha, używamy większej siły. Jednocześnie, masaż z jego użyciem wymaga większej wprawy. Dobra wiadomość jednak jest taka, że efekty takiego masażu są piorunujące!

Warto jednak pamiętać, że masaże nie są dla wszystkich. Problemy takie jak trądzik, uszkodzenia skóry czy… menstruacja są przeciwskazaniami do tego typu zabiegów. Przed rozpoczęciem sprawdźcie, czy na pewno nie jesteście w gronie osób, które nie powinny korzystać z powyższych gadżetów.

DOMOWA TERAPIA RELAKSUJĄCA

Każdy z nas potrzebuje chwili wytchnienia, żeby dać odpocząć skołatanym nerwom. Zwłaszcza w obliczu dramatów, które rozgrywają się tuż za naszą wschodnią granicą. Stres i przemęczenie, ciągła niepewność, brak snu – to wszystko odbija się negatywnie na samopoczuciu i zdrowiu. Chcę się z Wami podzielić moimi sprawdzonymi sposobami na skuteczny relaks w domowym zaciszu. Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Was wskazówką jak efektywnie wypoczywać, by móc stawiać czoła codziennym problemom.

ZRÓB SOBIE KRÓTKI DETOKS OD INFORMACJI

Wiem, że tak jak ja na bieżąco śledzicie portale informacyjne, oglądacie relacje z Kijowa i publikacje znajomych z Ukrainy. Angażujecie się, reagujecie na wiadomości o wsparciu uchodźców, bierzecie udział w dyskusjach. To ważne. Postarajcie się jednak nie zatracać bez reszty w informacjach z wojny. Jeden wieczór, kiedy wyłączycie telewizję i sieć internetową, pozwoli oczyścić głowę i poukładać w niej trudne sprawy na nowo. Zamiast nerwowego sięgania po smartfona co kilkanaście minut, skupcie się sobie, na swoich bliskich, na domowych przyjemnościach.

UGOTUJ COŚ, CZEGO NIGDY WCZEŚNIEJ NIE JADŁAŚ

Ja swoje zgryzoty najchętniej leczę w kuchni. Ugniatanie ciasta albo nieśpieszne krojenie warzyw działają na mnie jak medytacja. W tle ulubiona spokojna muzyka, kieliszek wina i mogę tak sobie działać bez pośpiechu cały wieczór. Zwłaszcza, że zawsze na końcu wychodzi z tego coś naprawdę pysznego. Jeśli tak jak ja lubicie gotować, nie czekajcie – sięgnijcie po dawno nieotwierane książki kucharskie, wypróbujcie nowy przepis, przygotujcie sobie coś, czego nigdy wcześniej nie jedliście. Otwórzcie się na kulinarną przygodę bez stresu!  

ODDYCHAJ GŁĘBOKO

Kiedy moja przyjaciółka wspomniała mi niedawno o zbliżającej się lekcji oddychania, w której zamierzała wziąć udział, popatrzyłam na nią z politowaniem. Ciekawość  jednak zwyciężyła i przyjęłam jej zaproszenie do wzięcia udziału w lekcji. Na całe szczęście! Na zajęciach on-line dowiedziałam się, że z oddychaniem nie jest u mnie wcale tak różowo. Często nieświadomie wstrzymuję oddech i napinam ciało, kumulując w sobie pokłady stresu. Podczas sesji cała nasza grupa uczyła się oddychać głębiej, wyciszać się i uspokajać. U mnie zadziałało to znakomicie, nie pamiętam, kiedy ostatnio spałam tak dobrze. Jeśli chcielibyście spróbować, to bardzo zachęcam Was do odwiedzenia kanału Magdaleny Janik. Tu zostawiam Wam link do 20 minutowej sesji oddychania i medytacji, którą bardzo polecam:

OTWÓRZ KSIĄŻKĘ

Krótki detoks od Internetu i telewizji pchnął mnie do domowej biblioteczki, do której – aż wstyd się przyznać – nie zaglądałam już od bardzo dawna. Wybór padł na książkę Natalii de Barbaro „Czuła przewodniczka. „Kobieca droga do siebie”. Książkę dostałam na gwiazdkę i czekała na mnie cierpliwie od grudnia. W jeden wieczór pochłonęłam ponad 250 stron wyjątkowej opowieści o kobiecej drodze do poznania samej siebie. Napisana w czuły i lekki sposób, mówi o rzeczach ważnych: o tym, dlaczego my-kobiety tak często chcemy wziąć na swoje barki wszystkie problemy świata, dlaczego tak często czujemy się niewystarczające. Autorka pisze o tym jak docenić siebie i zadbać swoje potrzeby. Moim zdaniem, to pozycja obowiązkowa dla każdej z nas!

A Wy co ciekawego czytałyście ostatnio? Chętnie przyjmę wszystkie rekomendacje! 😊


 

 

POMYSŁY NA ZABAWY I ZABAWKI DLA KOTA

Regularna zabawa jest niezwykle ważna w życiu naszych kocich przyjaciół. Koty uwielbiają ruch i aktywność, a odpowiednio dobrane rozrywki mogą mieć rewelacyjny wpływ na kocie samopoczucie – łagodzą stres, pozwalają utrzymać dobrą kondycję i zaspokajają instynkt łowiecki. Sprawdźcie moje pomysły na zabawy i zabawki dla kota.

Mata węchowa

Matę węchową można wykonać samodzielnie z pociętych w paski kawałków materiału (w Internecie znajdziecie mnóstwo filmików i zdjęć) lub kupić gotową wersję w sklepach zoologicznych. Koszt gotowej maty węchowej to około 30 zł, chociaż znajdziemy na rynku oczywiście również znacznie droższe modele. Jak korzystać z maty węchowej? Pomiędzy filcowe paski chowamy ulubione przysmaki kota. Jego zadaniem jest ich wywęszenie i zjedzenie. Taka zabawa działa stymulująco na mózg kota i ćwiczy węch.

Platforma ze smakami Catit Activity

Platforma ze smakami Catit Activity rozwija kocią motywację, umiejętność logicznego myślenia oraz zapewnia dostateczną ilość ruchu kotom niewychodzącym. Smakołyki, bądź pokarm suchy umieszczamy w różnych schowkach, a zadaniem kota jest jego znalezienie i wyciągnięcie. Schowki mają różne stopnie trudności – zabawę zaczynamy od najłatwiejszego poziomu i kolejno przechodzimy do trudniejszych. Jeżeli wolicie własnoręcznie przygotowane zabawki, gotową platformę możecie zastąpić pokrywką pudełka po obuwiu z powklejanymi pionowo rolkami po papierze toaletowym lub wytłaczankami na jajka.

Wędka

Wędka to jedna z najpopularniejszych i ogólnodostępnych zabawek dla kotów. Najlepiej sprawdzają się te modele, w których dystans między „przynętą”, a opiekunem zwierzęcia jest największy. Warto pamiętać o tym, by unikać wędek zakończonych dzwonkiem – wbrew powszechnej opinii dekoncentrują one uwagę zwierzaka i mogą działać na niego drażniąco.

Drapak dla kota

Drapak to punkt obowiązkowy kociego wyposażenia mieszkania. Spełnia funkcję zabawy, często jest również miejscem wypoczynku i snu, ale przede wszystkim pozwala kotu rozładować nadmiar energii i rozciągnąć mięśnie. Jest to szczególnie ważne dla kotów niewychodzących, mających raczej stateczny tryb życia. Dodatkowo, drapiąc pałąk, kot „znaczy go” i pozostawia na nim swoje feromony, a co za tym idzie, mniej chętnie wykorzystuje do tego meble, drzwi, czy tapicerkę.

„Domowe” gadżety

Koty chętnie bawią się kawałkami materiałów, włóczkami, wstążkami, czy sznurkami. Pamiętajmy jednak, by taka zabawa była bezpieczna – dbajmy o to, by były odpowiednio długie i grube, a co najważniejsze, ze względu na ryzyko połknięcia, pozwalajmy kotu bawić się nimi wyłącznie pod naszą opieką. Unikajmy kulek z folii aluminiowej i materiałów, które mogłyby ulec rozpuszczeniu, bądź podzieleniu na mniejsze części.

By lepiej zrozumieć jak ważną rolę pełni zabawa w kocim życiu, zajrzyjcie na poniższe strony:

Po co kotu zabawa

Kot drapie, bo musi