Archiwa kategorii: Porady

5 SPRAWDZONYCH SPOSOBÓW NA ZMĘCZONE OCZY

Problem zmęczonych oczu towarzyszy mi od dawna. Długie, nierzadko nocne godziny spędzone przy książkach w szkole i na studiach, a w kolejnych latach codzienna praca przy komputerze… Do tej listy grzechów muszę niestety dodać jeszcze nieodpowiednio dobrane okulary i nieregularny sen – pozdrowienia dla wszystkich rodziców małych dzieci) To nie tajemnica, że tryb życia jaki prowadzimy ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie i stan zdrowia. Musimy pamiętać, że dłużej utrzymujące się objawy, takie jak zaczerwienienia, obrzęki, czy podkrążone oczy należy koniecznie skonsultować ze specjalistą. Jeśli jednak wiemy, że opuchnięte i łzawiące oczy są skutkiem konkretnej sytuacji, możemy sobie pomóc, sięgając po jedną z poniższych metod. Przedstawiam Wam 5 doraźnych i wypróbowanych przeze mnie sposobów na zmęczone oczy. Sami przekonajcie się, który z nich będzie dla Was tym idealnym!

Masaż oczu

Nic nie jest tak skuteczne, jak chwila oddechu. Pozwólcie sobie na kilka minut odpoczynku. Odejdźcie na chwilę od komputera, odłóżcie telefon i zamknijcie oczy. Po odpowiednim przygotowaniu takim jak umycie i rozgrzanie dłoni, czy zdjęcie szkieł kontaktowych, można przystąpić do masażu. Punkt po punkcie masujcie skórę wokół brwi i oczu. Opuszkami palców wykonujcie delikatne i koliste ruchy. Cała czynność powinna zająć nam około 10 minut, a najlepsze efekty uda się osiągnąć dzięki systematycznym ćwiczeniom. Efekty, na jakie możemy liczyć to zmniejszenie obrzęku wokół oczu, polepszenie krążenia i zredukowanie napięcia, a długofalowo nawet spowolnienie procesu tworzenia się zmarszczek!

Wietrzenie i nawilżanie powietrza w pomieszczeniu

Spędzanie czasu na świeżym powietrzu jest kluczowe dla utrzymania odpowiedniej kondycji wzorku i zminimalizowania skutków regularnej pracy przy komputerze. Sama dobrze wiem, że są takie dni, że wyjście nawet na krótki spacer jest luksusem, na który trudno sobie pozwolić, dlatego szczególnie wtedy warto zadbać o jakość powietrza. Pamiętajcie o regularnym wietrzeniu i nawilżeniu pomieszczenia! Zbyt suche i ciepłe powietrze podrażnia oczy, może powodować ich pieczenie i zaczerwienienia. W miejscach o wyjątkowo niskiej wilgotności sprawdzi się parowy lub ultradźwiękowy nawilżacz powietrza.

Zimna łyżeczka

Oto szybki, wyjątkowo prosty trik na zredukowanie porannej opuchlizny powiek.  Potrzebujemy do tego jedynie łyżeczki do herbaty oraz zamrażarki. Jeśli problem obrzęku wokół oczu po przebudzeniu pojawia się u Was co jakiś czas, warto zostawić w zamrażarce awaryjną łyżeczkę, którą będziecie mogli użyć w razie konieczności. Taki kompres już po kilku minutach zwęzi naczynia krwionośne i złagodzi opuchliznę. Łyżeczkę przykładamy do powiek do momentu, aż  stanie się ciepła. W razie konieczności możemy schłodzić ją ponownie w zimnej wodzie.

Obciążeniowa poduszeczka relaksacyjna

Sięgając po ten sposób można jednocześnie sprawić sobie małą przyjemność i potraktować to jako prezent dla samego siebie. Wybór poduszeczek obciążeniowych jest obecnie naprawdę szeroki. W sieci znajdziemy najróżniejsze kolory, kształty i wypełnienia. Łuska gryki, siemię lniane, lawenda? Co tylko chcecie. Delikatny jedwab, a może len? Każdy znajdzie coś dla siebie. Poduszka obciążeniowa delikatnie uciska zmęczone powieki, pozwalając rozluźnić się napiętym i zmęczonym mięśniom twarzy. Dodatkowo, używana przed snem relaksuje i ułatwia zasypianie

Chłodząca opaska

Relaksacyjne żelowe opaski na zmęczone oczy kupicie w prawie każdej drogerii i aptece. Wybór jest naprawdę spory. Na rynku znajdziecie kompresy wykonane z najróżniejszych materiałów, o różnych kształtach i z różnych półek cenowych – najtańsze wersje kosztują mniej niż 10 zł, ale znajdziecie też takie za kilkaset złotych- dlatego warto dobrać je według własnych preferencji. Opaski najczęściej gotowe są do użycia po schłodzeniu w lodówce lub zamrażarce, ale dostępne są również wersje jednorazowe z wypełnieniami, które same utrzymują odpowiednią temperaturę.

JAK UTRZYMAĆ PORZĄDEK W SZUFLADZIE?

Nie ma nic bardziej denerwującego, niż niekończące się wertowanie szuflady w poszukiwaniu wędzonej papryki – przecież przed chwilą tu była! Albo ciągłe poszukiwanie linijki, która z niewiadomych przyczyn, mimo że chowana cały czas w to samo miejsce, znika gdy jest najbardziej potrzebna. Jak temu zaradzić? Z pomocą przychodzi sprytna organizacja szuflady. Zobaczcie, jakie mam na to 2 proste sposoby.

Nic na to nie poradzę. Co roku wraz z pierwszymi oznakami jesieni czuję nieodpartą potrzebę uporządkowania swojego mieszkania. Kupuję nowe ozdoby i świece, organizuję garderobę wyjmując na wierzch ciepłe swetry i robię porządek we wszystkich szafkach i szufladach. W ten sposób nie tylko przygotowuję się na czas w roku, w którym więcej czasu spędzamy w domu, ale i skutecznie odganiam jesienną chandrę. Porządki działają na mnie uspokajająco.

Dziś chciałam się z Wami podzielić moim patentem na utrzymywanie porządku w szufladach. Pomocą służą specjalne podziałki, które dzielą przestrzeń na różne strefy.

Takie plastikowe przedziałki można kupić na portalach aukcyjnych lub w sklepach z akcesoriami gospodarstwa domowego. Można je dowolnie przecinać i łączyć, w zależności od potrzeb. Dzięki nim znacznie łatwiej zorganizować wnętrze szuflady, by każda rzecz miała swoje miejsce.

Z kolei do zapanowania nad wąską szufladą z przyprawami użyłam specjalnego pojemnika z przesuwanymi przedziałkami. Pojemnik swoją szerokością idealnie pasuje do mojej szuflady kargo. 

Każda z przegródek to inna kategoria przypraw. Natomiast opakowania przypraw opierają się o przesuwane przegródki, przez co znacznie łatwiej jest zapanować nad tym, aby przyprawy pozostawały na swoim miejscu.

MOJE ULUBIONE CHŁODNIKI

Niezastąpione podczas upałów. Do zrobienia w parę chwil, kiedy tylko masz ochotę na coś dobrego, ale na samą myśl o odpaleniu kuchenki robi Ci się słabo. 🙂 Skorzystajcie z przepisów na moje ulubione chłodniki.

INDYJSKI CHŁODNIK Z OGÓRKA AROMATYZOWANY ŚWIEŻĄ MIĘTĄ

Składniki:

  • 200 g świeżego ogórka
  • sól morska
  • pieprz cayenne
  • 200 g cukinii
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 10 listków mięty
  • sok z limonki

Sposób przygotowania:

Ogórka obrać, przekroić na pól, wydrążyć pestki i pokroić w drobną kosteczkę. Cukinię lekko zblanszować na patelni. Następnie ogórka i cukinię zmiksować z jogurtem oraz sokiem z limonki, doprawić do smaku i wstawić do lodówki. Schłodzoną zupę podawać z listkiem świeżej mięty.

Indyjski chłodnik z ogórka

CHŁODNIK Z BOTWINKI PODANY W KALAREPIE

Składniki :

  • 1 pęczek botwinki
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka octu winnego
  • 6 rzodkiewek
  • 2 świeże ogórki
  • 1 pęczek koperku
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 2 ząbki czosnku
  • pieprz
  • sól
  • 2 jajka

Sposób przygotowania:

Botwinkę umyć i pokroić w cienkie paski, a następnie gotować 3-4 minuty w małej ilości wody. Pod koniec, w celu zachowania pięknego czerwonego koloru, dodać ocet winny, po czym zdjąć botwinkę z ognia. Czosnek, szczypiorek i koperek drobno posiekać, obranego ogórka pokroić wzdłuż i usunąć nasiona, a następnie pokroić w paseczki. Tak samo kroimy rzodkiewkę. Jogurt i śmietanę wymieszać z zimną botwinką, dodać pokrojone warzywa i zioła, doprawić do smaku solą i pieprzem, a następnie odstawić do lodówki na około 20-30 minut. Przelać do miseczek zrobionych z kalarepy  i dodać jajko na twardo.

Chłodnik z botwinki

GAZPACHO

Składniki :

Sposób przygotowania:

Ogórki i paprykę kroimy w mniejsze kawałki. Następnie wszystkie warzywa i przyprawy wrzucamy do blendera i miksujemy. Chłodnik nakładamy na talerz, polewamy odrobiną oliwy. Posypujemy serem i grzankami. Zamiast pomidorów z puszki można użyć świeżych pomidorów, wcześniej obranych ze skórki.

Gazpacho
Gazpacho

CHŁODNIK Z AWOKADO Z SIEMIENIEM LNIANYM

Składniki :

Sposób przygotowania:

Awokado obieramy ze skórki i dzielimy na mniejsze cząstki. Miksujemy z jogurtem i pozostałymi składnikami. Wstawiamy do lodówki na 30 min.

Chłodnik z awokado
Chłodnik z awokado

SPOSOBY NA OBNIŻENIE TEMPERATURY W DOMU

Czy w Twoim mieszkaniu jest za gorąco i panuje duchota nie do zniesienia? Mam dla Ciebie kilka wskazówek, jak ratować się przed upałem i podnieść komfort przebywania w mieszkaniu. Poznaj moje sprawdzone sposoby na ochłodzenie pomieszczeń bez użycia klimatyzacji.

W DZIEŃ ZAMYKAJ OKNA

Pierwsza żelazna zasada – pomieszczenia najlepiej wietrzyć intensywnie rano lub nocą, gdy temperatura powietrza jest niższa niż w ciągu dnia. Gdy z nieba leje się żar, otwieranie okien może przynieść odwrotny skutek od oczekiwanego i nie przyniesie upragnionego ochłodzenia. Okna zlokalizowane od południowej strony najlepiej zasłaniać w czasie upałów roletami lub grubymi zasłonami, które będą odbijać promienie słoneczne. Dobrym sposobem jest również zawieszenie od zewnętrznej strony okna wilgotnej, białej tkaniny. Odparowująca wilgoć nie powinna trafiać do pomieszczenia, a odrobina cienia przyniesie nam nieco ulgi.

NAWILŻACZ POWIETRZA

Upał sprawia, że powietrze jest ciężkie i suche, a w rezultacie we wnętrzach panuje duchota. Nie wszyscy wiedzą, że elektryczny nawilżacz nie tylko wytwarza wodną mgiełkę, która wpływa korzystnie na przesuszoną skórę i poprawia nasze samopoczucie, ale też potrafi obniżyć temperaturę
w pomieszczeniu aż o kilka stopni. Wydobywająca się z niego para wodna pozwoli Wam przetrwać upalne lato. Większą wilgotność powietrza we wnętrzu, oprócz używania profesjonalnego nawilżacza, można osiągnąć również domowymi sposobami, takimi jak rozwieszeniem w mieszkaniu mokrego prania czy zraszaniem roślin doniczkowych.

WIATRAKI

W walce z upałem i żarem, który  wdziera się do wnętrza mieszkania może pomóc stworzenie przeciągów. Ratunkiem okażą się wiatraki, miska wody i lód. Przed włączonym wentylatorem ustawiamy miskę na wysokości łopatek. Dzięki temu powietrze rozbijane przez wiatrak będzie nie tylko chłodniejsze, ale przyniesie też przyjemną, orzeźwiającą bryzę. Ja dorzuciłam kilka kropelek olejku eterycznego z mięty i pieprzowej, który odświeżył wnętrze. Możecie być pewni, że po roztopieniu się lodu w misce w mieszkaniu od razu zrobi się przyjemniej.

WYŁĄCZ URZĄDZENIA

Gdy już zadbamy o to, by nie wpuszczać gorącego powietrza z zewnątrz, to nie zapominajmy także o tym, że sporo ciepła generujemy również wewnątrz. Sprzęty elektryczne podłączone do prądu wytwarzają naprawdę sporo  ciepła. Jedynym rozwiązaniem jest zatem odłączenie od prądu wszystkich urządzeń elektrycznych, których nie musisz używać. Warto również zrezygnować z korzystania z piekarnika lub kuchenki, które w trakcie przygotowywania posiłków powodują wzrost temperatury o dobre kilka stopni. Najlepiej odpuścić sobie pieczenie ciast i przygotowywanie dwudaniowych obiadów w takie upalne dni.

4 POMYSŁY NA WYKORZYSTANIE OGÓRKÓW

ORZEŹWIAJĄCA LEMONIADA OGÓRKOWA TO IDEALNY NAPÓJ CHŁODZĄCY NA UPAŁY!

SKŁADNIKI:

  • 1 ogórek
  • 1 łyżeczka syropu z agawy
  • 1-2 cytryny i/lub limonki
  • 1 garść świeżych listków mięty
  • 1 litr zimnej wody

Ogórka, cytrynę i limonkę sparzamy wrzątkiem i kroimy na cienkie plasterki. Wrzucamy wszystko do dużego dzbanka i dodajemy syrop z agawy, a następnie lekko ugniatamy całość drewnianą łyżką. Dodajemy miętę, zalewamy zimną wodą, mieszamy i gotowe! Lemoniadę ogórkową podawajcie z kostkami lodu.

DETOKSYKACYJNA SURÓWKA Z OGÓRKÓW I CUKINII

SKŁADNIKI:

  • ogórek
  • 1 mała cukinia
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1 łyżka miodu
  • sól
  • pieprz
  • koperek
  • szczypiorek

Ogórka obieramy ze skórki i szatkujemy jak najcieniej. Cukinię również szatkujemy, ale ze skórką. Umieszczamy warzywa w salaterce, solimy, mieszamy i odstawiamy, by puściły sok i zmiękły. W międzyczasie mieszamy ze sobą składniki sosu: oliwę, ocet jabłkowy i miód. Polewamy nim odciśniętą z soku sałatkę, dodajemy koperek i szczypiorek. Sałatka powinna być przed podaniem schłodzona w lodów i doprawiona solą i pieprzem.

CHŁODNIK Z OGÓRKÓW

SKŁADNIKI:

  • 6 ogórków
  • 1 rzodkiewka
  • 800 ml maślanki
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z jednej cytryny
  • 1 łyżka miodu
  • ½ pęczka koperku i szczypioru
  • jajka
  • sól
  • pieprz

Ogórki i rzodkiewkę kroimy w cienkie plastry. Odsączamy wodę wytrąconą z ogórków i dodajemy 1/2 łyżeczki soli. Czosnek i koperek siekamy, a następnie łączymy z ogórkiem, rzodkiewką i maślanką. Dodajemy sok z cytryny i oliwę. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Chłodnik podajemy z jajkiem ugotowanym najlepiej na  miękko.

OGÓRKI SŁODKO-OSTRE

SKŁADNIKI:

  • 1 kg ogórków gruntowych
  • 0,5 litra zalewy do ogórków
  • 4 liście laurowe
  • ząbek czosnku
  • korzeń chrzanu
  • gorczyca
  • 5 łyżek miodu
  • łyżka chili

Wszystkie składniki oprócz zalewy z miodem układamy warstwami w słoiku. Do zalewy, gdy jest jeszcze letnia, dodajemy miód i mieszamy. Czekamy, aż zalewa wystygnie i dopiero wtedy zalewamy ogórki. Słój odstawiamy na 2 dni. Po upływie tego czasu ogórki są już gotowe.

RELAKS W DOMU

Praca, dzieci, dom, obowiązki. Do tego stres i ciągłe zmęczenie. Znasz to aż za dobrze? Na dłuższą metę taki styl życia nie wyjdzie Ci na zdrowie. Naucz się znajdować chwilę dla siebie, podczas której poświęcisz uwagę tylko własnym myślom i ciału. Dzięki regularnemu relaksowi zregenerujesz siły i pozbędziesz się napięcia, które zbiera się w Tobie w ciągu całego dnia. Myślisz sobie, że to nie takie proste? Poznaj zatem moje patenty na błogi odpoczynek bez wychodzenia z domu.  

RELAKSUJĄCA KĄPIEL

Jestem przekonana, że absolutnie nie ma nic złego ani samolubnego w skupianiu się na swoich potrzebach. Dbanie o dobre samopoczucie i spokój wewnętrzny powinno być dla nas nieodłącznym elementem funkcjonowania każdego dnia. Dla mnie takim czasem jest wieczorna kąpiel. Zamykam się w łazience i nie ma mnie dla nikogo! Wypełniam wannę gorącą wodą, dodaję pachnącą kulę do kąpieli i zanurzam się szczęśliwa, że tak miło udało się zakończyć pełen wrażeń i pracy dzień. Zazwyczaj po kwadransie czuję się jak nowo narodzona. Spróbujcie, taki niepozorny rytuał naprawdę potrafi pomóc zresetować głowę i zregenerować siły.

Kule do kąpieli, które widzicie poniżej są robione ręcznie przez LA BOMBA. Mają w sobie masła i olejki, które nawilżają i odżywiają skórę. Chętnie sięgam również po kule do kąpieli z ukochanego MINISTERSTWA DOBREGO MYDŁA

Obraz zawierający roślina

Opis wygenerowany automatycznie

PODUSZKA NA OCZY

Jest mała i niepozorna, ale ma w sobie wielką moc! Poduszka na oczy wypełniona ekologicznym siemieniem lnianym i lawendą pozwala skutecznie odprężyć się i zrelaksować. Moja to prezent od siostry i pochodzi ze sklepu Plantuli, ale myślę że spokojnie możecie sobie taką poduszkę uszyć sami. Dla mnie to świetny sposób na wyciszenie się przed snem, ale i na radzenie sobie z dyskomfortem po długiej pracy przy komputerze. Pod wpływem przyjemnego ciężaru i ciemności zmęczone mięśnie oczu rozluźniają się, a ja odpływam! Często stosuję też tę poduszkę, gdy dokucza mi ból głowy. Wówczas schładzam ją w lodówce, a następnie kładę na czoło, a po kilku minutach czuuję wyraźną ulgę.

Obraz zawierający osoba, kobieta, wewnątrz

Opis wygenerowany automatycznie

TERMONOR Z PESTKAMI WIŚNI

Moim kolejnym odkryciem, który pomaga mi uporać się z ciężkim dniem jest suchy termofor wypełniony pestkami wiśni. Sprawdza się znakomicie przy bólach pleców i kręgosłupa, a także podczas menstruacji i przeziębienia. Można włożyć go do piekarnika nagrzanego do 100° na około 20 minut, a następnie przyłożyć do brzucha czy pleców. Rozluźnia mięsnie, koi ból i przynosi ulgę. Taki ekologiczny termofor utrzymuje ciepło dłużej niż tradycyjna gumowa wersja. No i cudownie pachnie wiśniami! To również fajny pomysł na prezent dla przyjaciółki.

Obraz zawierający osoba, kobieta, zewnętrzne

Opis wygenerowany automatycznie

JOGA NA DZIEŃ DOBRY

Wspominałam Wam już nie raz, jak wielkie znaczenie ma dla mnie chwila dla siebie o poranku. Dlatego lubię wstać wcześniej niż reszta domowników, żeby mieć czas na porządne rozbudzenie, zanim dzień rozkręci się na dobre. Kiedy czuję moc rozkładam matę i robię 15-minutową sesję jogi z Olą Żelazo. Czasem jednak wystarczy mi filiżanka ulubionej kawy wypitej w absolutnej ciszy, żeby skutecznie naładować akumulatory i przygotować się na nowy dzień!

DOMOWY MIÓD Z MNISZKA LEKARSKIEGO

Przełom kwietnia u maja to z reguły najlepsza pora na przygotowanie miodu z mniszka lekarskiego. Piszę „z reguły”, bo w tym roku wiosna przyszła do nas nieco później, przez co kwiaty mniszka pojawiły się dopiero teraz. Nie czekajcie więc, zaplanujcie spacer z dala od drogi i miejskich zanieczyszczeń, weźcie ze sobą naczynie lub koszyk i nazbierajcie tych ślicznych żółtych kwiatów, z których w łatwy sposób przygotujecie pyszny i bardzo zdrowy miód.

Miód z mniszka lekarskiego jest doskonały na przeziębienia, wzmacnia odporność i wspomaga przy leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych, w których występuje kaszel i ból gardła.

SKŁADNIKI:

  • 500 sztuk kwiatów mniszka
  • 1 kg cukru
  • 1 litr wody
  • sok z 2 cytryn

PRZYGOTOWANIE:

Kwiaty mniszka lekarskiego rozkładamy na papierze i pozostawiamy na około godzinę. W ten sposób pozbywamy się różnych owadzich lokatorów. 🙂 Następnie umieszczamy kwiaty w garnku, zalewamy litrem wody i doprowadzamy do wrzenia. Zestawiamy z ognia i tak przygotowany napar pozostawiamy na całą dobę.

Kolejnego dnia przecedzamy napar przez gazę lub pieluchę tetrową, dosypujemy cukier i wolno gotujemy przez około 2 godziny. W trakcie gotowania dodajemy sok z cytryn. Gdy miód ma już odpowiednią gęstość – sprawdzamy to pobierając łyżeczkę miodu na talerzyk – należy wlać go do wyparzonych słoiczków. Słoiczki odwracamy na góry dnem i pozostawiamy w tej pozycji do wystudzenia.

Gotowy miód z mniszka lekarskiego możecie dodawać do herbaty i deserów. Na zdrowie!

ZDROWE PRZEKĄSKI DLA DZIECI

Przedstawiam Wam przepisy na zdrowe, obłędnie smaczne i banalnie proste do przygotowania przekąski, za którymi moje dzieciaki wręcz przepadają! Bez dodatku białego cukru, konserwantów i bez wyrzutów sumienia. No i oczywiście bez dodatku oleju palmowego, popularnego składnika sklepowych słodyczy. Ze względu na niszczycielski wpływ produkcji oleju palmowego na środowisko naturalne, unikamy tego składnika jak ognia. Co dla nas ogromnie ważne, olej ten nie jest dodawany również do żadnego produktu Jawo. 

ZŁOCISTA GRANOLA


Zamiast niezdrowych prażynek i kukurydzianych chrupek lepiej na podwórko czy wycieczkę spakować pudełko domowej granoli z bakaliami. Wybierzcie takie orzechy i suszone owoce, jakie Wasze dzieci lubią najbardziej. Posłodźcie granolę miodem i dobrze ugniećcie przed pieczeniem, żeby zbiła się w kawałki. Ta przekąska dostarczy dużo energii!

Składniki:

• 300 g płatków owsianych • ½ szklanki migdałów
• 1/3 szklanki suszonych rodzynek
• 1/2 szklanki słonecznika
• 1/3 szklanki suszonej żurawiny bez cukru
• 1 szklanka herbaty z 2 łyżkami miodu


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni C.
Blachę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Wysypujemy płatki owsiane, posiekane migdały i resztę sypkich składników, a następnie dokładnie mieszamy całość. Tak przygotowaną mieszankę zalewamy szklanką ciepłej herbaty z miodem i ugniatamy ręcznie, aż zacznie się sklejać. Wkładamy do piekarnika i podpiekamy do momentu, aż nasza granola nabierze złocistego koloru. Pamiętajcie, żeby w trakcie ją przemieszać. Z tej samej masy możecie również formować ciastka i batony.

MUS TO MUS


Bez tego przepisu nie wyobrażam sobie teraz życia! Wcześniej kilka razy w tygodniu kupowałam musy w saszetkach. Produkcja kolejnych śmieci, myślałam sobie. Cierpiała na tym moja  ekologiczna dusza i środowisko. A przecież można inaczej! Rozwiązaniem okazały się specjalne wielorazowe saszetki. Dzięki nim zabieram porcję pysznego samodzielnie przygotowanego musu owocowego na spacer lub pakuję dzieciakom do szkolnego plecaka.  


Przepis na 2 saszetki
Składniki:
• ½ banana
• 7 truskawek
• ½ mango
• 100 ml mleka ryżowego

Przygotowanie:
Banana obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze kawałki. Z truskawek usuwamy szypułki i płuczemy pod bieżącą wodą na sitku. Mango obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Wkładamy owoce do naczynia blendera. Dokładnie miksujemy i przelewamy do wielorazowych saszetek.


PRAŻONA CIECIORKA

Prażona ciecierzyca to doskonała alternatywa dla słonych przekąsek. Chrupka, zaskakująca w smaku i zdecydowanie zdrowsza niż chipsy czy krakersy. Co ważne, ciecierzyca dostarcza przy tym sporą ilość białka i żelaza, a także potasu oraz magnezu.

Składniki:
• 400 g ciecierzycy z puszki
• 2 łyżki oliwy
• ulubione przyprawy

Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni z funkcją termoobiegu. Ciecierzycę odsączamy z zalewy i dokładnie płuczemy pod zimną wodą. Przesypujemy ją do dużej miski.  Polewamy oliwą i posypujemy przyprawami. Dokładnie mieszamy i wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy przez 20-30 minut.  Wyjmujemy, gdy osiągnie pożądaną chrupkość i się zrumieni.

DOMOWE CHIPSY

Rzadko zdarza się spotkać kogoś, kto nie lubiłby chipsów. Niestety ta sprasowana przekąska z torebki nawet nie pachnie jak naturalne ziemniaki, które czasami chce się pochrupać. Wersja domowych chipsów z piekarnika jest znacznie zdrowsza niż ze sklepu. Spróbujcie tego sami! Jestem pewna, że Wam się spodoba!

Składniki:
• 3 duże ziemniaki
• 50 ml oleju rzepakowego
• gruboziarnista sól

Przygotowanie:
Ziemniaki obrać i poszatkować na cienkie plasterki. Blachę do pieczenia wyłożyć papierem i posmarować olejem. Plasterki ułożyć na papierze do pieczenia i je również posmarować olejem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200°C w trybie termoobiegu i piec przez 7-11 minut.
Po tym czasie ziemniaki razem z papierem przekładamy na kratkę i dosuszamy w wyłączonym, ale jeszcze gorącym piekarniku. Po wyjęciu z piekarnika chipsy przełożyć do miski posypać solą i ulubionymi przyprawami.

LUBISZ WINO? PRZECZYTAJ, CO MUSISZ WIEDZIEĆ, BY NIE ZEPSUĆ JEGO SMAKU W DOMU

Piątkowy wieczór na kanapie z lampką ulubionego wina w dłoni to w dzisiejszych czasach alternatywa do wyjścia na drinka ze znajomymi. Choć jeśli mam być szczera, to i przed pandemią był to mój ulubiony sposób na rozluźnienie po ciężkim tygodniu w pracy. Nie jestem wielkim znawcą wina, raczej smakoszem amatorem. Wiem jednak, jak ważne dla jego smaku jest to, co robimy z nim w domowych warunkach. Dlatego postanowiłam zebrać dla Was kilka najważniejszych informacji od mojego przyjaciela sommeliera. Jeśli tak jak ja lubicie wino, z pewnością przydadzą Wam się te wskazówki.

GDZIE PRZECHOWYWAĆ WINO?

Przede wszystkim wino powinno być przechowywane z dala od światła, a w szczególności jak najdalej od promieni słonecznych. Mogą one spowodować wydzielenie się siarki, zwłaszcza w zetknięciu z przeźroczystą butelką. Reakcja ta ma niestety fatalny wpływ na smak wina. Co więcej, wino narażone na zbyt duże nasłonecznienie szybciej się starzeje i traci swój kolor.

A co z temperaturą przechowywania? Często przechowujemy wino w temperaturze pokojowej, a schładzamy je dopiero na krótko przed konsumpcją. Tymczasem temperatura, w jakiej trzymane jest wino, ma bardzo duże znaczenie. To od niej zależy finalny smak trunku lub niestety jego utrata. W przypadku długotrwałego przechowywania zaleca się temperatury w zakresie 10-12 stopni Celsjusza.

Jeśli więc macie w domu piwniczkę, będzie to idealne miejsce na przechowywanie butelek wina. Ale uwaga, wino należy przechowywać w pozycji poziomej! Takie ułożenie butelki sprawia, że korek zawsze będzie wilgotny, co zapobiegnie jego wyschnięciu i przedostaniu się powietrza do środka butelki. Jeśli jednak tak jak ja nie macie w domu piwniczki, świetnie sprawdzi się kuchenna szafka z wbudowanymi półkami na wino lub po prostu specjalny stojak, który ustawicie w zacienionym miejscu. Dzięki „klinom” butelki zabezpieczone są przed ruszaniem się, łatwo również wyciągnąć wybraną butelkę.

W JAKIM KIELISZKU PODAWAĆ WINO

I tu zaskoczenie. Nie ma żadnego powodu, by na przykład wino białe było podawane w kieliszku innym, niż wino czerwone. W takim samym kieliszku możemy podać także szampana i wina deserowe. Najlepiej więc zaopatrzyć się w uniwersalne kieliszki dobre do każdego rodzaju wina. Muszą być one duże, by winem można było zamieszać, wykonane z jak najcieńszego szkła, a przy tym wytrzymałe i ze względów praktycznych powinny bez problemu mieścić się w zmywarce. No i oczywiście musi Wam się podobać ich wygląd. I to właściwie tyle. 🙂

JAKI RODZAJ WINA WYBRAĆ?

Wino lubię przede wszystkich za to, że oferuje szeroki wachlarz możliwości. Możemy wybierać spośród białych, czerwonych czy różowych. Wytrawnych i słodkich, a także półwytrawnych i półsłodkich. Ta mnogość pozwala dostosować rodzaj wina do danej sytuacji. Podczas upalnych letnich dni chętnie sięgam po orzeźwiające białe, lekko gazowane wino. Natomiast podczas jesienno-zimowych wieczorów pod kocem najlepiej smakuje jego czerwona, ciężka odmiana.

Rodzaj wina warto starannie dobierać nie tylko do okazji, ale i do potrawy. Jest jeden bardzo prosty sposób na to, by nigdy nie popełnić grafy. Wystarczy zerknąć na etykietę wina. Bardzo często znajdziecie tam dokładną informację, do jakich rodzajów potraw najlepiej pasuje dany rodzaj wina – czy do serów, sałatek, ryb i owoców morza, czy może do cięższych mięs, makaronów lub deserów. Łatwizna!  

I NA KONIEC

Przede wszystkim bawcie się winem! Znajdźcie swoje ulubione rodzaje i delektujcie się smakami, ale i pozostawajcie wciąż otwarci na nowe, nieznane dotąd gatunki. Degustacja win to znakomita przygoda, nie tylko podczas podróży po świecie, ale także w domowym zaciszu. Na zdrowie!  

JAK DBAĆ O UBRANIA?

Ukochane ubrania potraktowane z troską będą służyły nam dłużej. Jednak każdy rodzaj materiału wymaga innej pielęgnacji. Jak dbać o najpopularniejsze z nich – wełnę, bawełnę, jedwab i jeans?

WEŁNA

Zacznę od tego, że wełniane ubrania powinno się prać jak najrzadziej. Nie obawiajcie się, włókna wełny mają właściwości antybakteryjne, dlatego materiał długo zachowuje świeżość. Czasem więc ulubiony wełniany sweter może potrzebować jedynie przewietrzenia. Wełnie najbardziej służy pranie ręczne z użyciem delikatnego detergentu lub szamponu do włosów. Pomocny będzie też woreczek do prania.

Aby uniknąć uszkodzenia włókien i zniekształceń wełnianej garderoby warto suszyć ją na płasko, rozkładając na ręczniku, który pochłonie wodę. Nie zapomnijcie również o regularnym goleniu swetrów przy pomocy elektrycznej golarki do ubrań.   

JEDWAB

Jedwab to delikatny materiał, który wymaga specjalnego traktowania. Jedwabne ubrania najlepiej prać ręcznie w zimnej wodzie, dodając niewielką ilość octu, soku z cytryny lub soli. Unikajcie zwykłych proszków do prania, mogą one spowodować, że tkanina utraci swój kolor i blask. Jedwabiu nie powinno się również prać w pralce, nawet w delikatnym programie, suszyć na słońcu ani w suszarkach bębnowych.

Jeśli chcecie wyprasować swoje jedwabne ubrania, koniecznie użyjcie podkładu w postaci cienkiej tkaniny, która zabezpieczy materiał, ale jednocześnie przepuści ciepło żelazka. Świetnie sprawdzi się też parownica do ubrań.

W przypadku jedwabiu bardzo ważne jest odpowiednie przechowywanie. Najlepiej nie składać jedwabnych ubrań, tylko od razu wieszać je na wieszaku.

JEANS

Spodnie z jeansu zawsze przed praniem wywracam na lewą stronę i zapinam guziki. Piorę w pralce w delikatnym cyklu lub ręcznie, ale bez użycia płynu do zmiękczania. Jeśli jeansy mają domieszkę stretchu nie wkładajcie ich do suszarki.

BAWEŁNA

Na szczęście bawełniane ubrania są bardzo mało wymagające. Wystarczy trzymać się kilku prostych zasad. Zawsze oddzielajcie ciemne ubrania od jasnych, uchroni to przed ewentualnym odbarwieniem czy zafarbowaniem tkanin. Starajcie się nie przekraczać temperatury prania podanej na etykiecie, w przeciwnym razie może się okazać, że wyjmiecie z pralki koszulkę mniejszą o kilka rozmiarów.

Po wypraniu należy delikatnie strzepnąć bawełniane ubranie i rozwiesić. Strzepnięcie po wypraniu spowoduje, że ubrań prawdopodobnie nie trzeba będzie wcale prasować. Jeśli jednak ubranie się pogniecie, wystarczy ustawić żelazko na moc przeznaczoną bawełnie i wyprasować je na lewej stronie.

A CO JEŚLI KOLOR UBRAŃ Z CZASEM WYBLAKŁ?

Niezależnie od tego, z jaką troską będziemy traktowali nasze ulubione ubrania, one i tak z biegiem czasu mogą wyblaknąć. To normalne ślady używania. Ostatnio odkryłam jednak na to świetny sposób! Wyblaknięte ubrania można łatwo reanimować za pomocą przeznaczonych do tego barwników do tkanin. Są dostępne w popularnych drogeriach. Wystarczy umieścić barwnik w pralce razem z ubraniem, które chcemy uratować i wyprać w programie Systetyki w 40° bez prania wstępnego. Następnie od razu wyprać tak, jak zawsze. Po wysuszeniu ubranie wygląda jak nowe! Barwniki dostępne są w wielu kolorach, łatwo więc niskim kosztem odświeżyć swoją garderobę.