Archiwa kategorii: Recenzje

PODCASTY DLA KOBIET I O KOBIETACH

Zbliża się Dzień Kobiet – idealna okazja, aby podzielić się z Wami moimi ulubionymi podcastami, które stały się nieodzowną częścią mojego życia. Jako zapalona domatorka, spędzająca dużo czasu w domowym zaciszu, często szukam inspiracji, które pomogą mi w codziennych wyzwaniach, zarówno tych związanych z macierzyństwem, pracą, jak i moimi pasjami. Oto podcasty dla kobiet, które mnie inspirują, uczą i relaksują. 

„Tak właśnie mam” Marianny Gierszewskiej

Podcast „Tak właśnie mam” Marianny Gierszewskiej to dla mnie prawdziwe okno na świat świadomego życia. W jego słuchaniu odnajduję przestrzeń pełną autentyczności i głębi. Marianna porusza tematy bliskie mojemu sercu – akceptację, prawdę o sobie i budowanie szacunku wobec własnych doświadczeń. Dzięki niej nauczyłam się lepiej rozumieć siebie i otaczający mnie świat. Ten podcast jest dla mnie inspiracją do zmian i odważniejszego patrzenia na życie.

Posłuchaj tutaj: https://open.spotify.com/show/3Rxvvtt1zLyNE4aGlGuujm

„O zmierzchu” Marty Niedźwieckiej

Marta Niedźwiecka, ze swoim podcastem „O zmierzchu„, wprowadza mnie w świat życia emocjonalnego i seksualnego z lekkością i głębią. Cenię ten podcast za odwagę w mówieniu o tematach tabu i za sposób, w jaki Marta łączy sensualność z inspiracją. Słuchając jej, odnajduję przestrzeń do refleksji nad własnymi relacjami i emocjami. To właśnie „O zmierzchu” pokazał mi, jak ważne jest szukanie równowagi w życiu i odważne mówienie o swoich potrzebach.

Posłuchaj tutaj: https://open.spotify.com/show/1LcGkVDeUGF2mET1uAQTis

Podcasty Joanny Okuniewskiej

Joanna Okuniewska jest dla mnie symbolem szczerości i autentyczności. Jej podcasty, w tym „Tu Okuniewska” i „Matka matce„, są mieszanką humoru, osobistych doświadczeń i refleksji nad codziennością. Joanna pokazuje, że życie z jego wszystkimi wzlotami i upadkami jest piękne, gdy podejdziemy do niego z dystansem i akceptacją. Słuchając jej, uczę się patrzeć na własne życie z większym uśmiechem i lekkością.

Posłuchaj tutaj: https://open.spotify.com/show/0kLHKpB3Zilm5YFIjh4J6t

„Matka też człowiek” Justyny Szyc-Nagłowskiej

Podcast „Matka też człowiek” Justyny Szyc-Nagłowskiej to dla mnie źródło wsparcia i inspiracji. Jako matka dwójki dzieci, często szukam porad i rozwiązań, które pomogą mi lepiej zrozumieć siebie i moje dzieci. Justyna pokazuje, że bycie rodzicem to nie tylko obowiązki, ale też możliwość osobistego rozwoju. Słuchając jej, nauczyłam się, jak ważne jest uznawanie i akceptowanie swoich emocji.

Posłuchaj tutaj: https://open.spotify.com/show/35MviC625A7uHqNjjK94Em

„Nie Tylko Dla Mam” Anny Jankowskiej

Anna Jankowska i jej podcast „Nie Tylko Dla Mam” to kompendium wiedzy o wychowaniu dzieci, psychologii dziecięcej i rodzicielskiej. Anna, z ogromnym spokojem i empatią, dzieli się swoją wiedzą, co dla mnie jest nieocenionym wsparciem. Słuchając jej, znalazłam wiele praktycznych porad, które pomogły mi budować zdrowe relacje z moimi dziećmi.

Posłuchaj tutaj: https://open.spotify.com/show/5FFSrSFR39WsnnXU7hudbq

Każdy z tych podcastów dla kobiet wnosi coś wyjątkowego do mojego życia – od głębszego zrozumienia siebie, przez zachęcanie do zmian, aż po praktyczne porady, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie. 

W mojej codziennej rutynie stały się one nieodzownym elementem, który pozwala mi zadbać o duszę, poszerzyć horyzonty i dać chwilę wytchnienia w zabieganym dniu. Dlatego w kontekście holistycznego dbania o siebie, zachęcam też zwrócić uwagę na metody relaksacji i odprężenia, które pomogą zachować równowagę między umysłem a ciałem. Na moim blogu znajdziecie artykuł o domowej terapii relaksującej, niech będzie doskonałym uzupełnieniem codziennego rytuału słuchania podcastów: https://jawolewdomu.pl/uncategorized/domowa-terapia-relaksujaca

A na Dzień Kobiet życzę nam wszystkim radości płynącej z małych codziennych przyjemności 🙂

GRY DLA PAR NA WALENTYNKI

Walentynki to czas, kiedy chcę pokazać mojemu partnerowi, jak bardzo jest dla mnie ważny. W tym roku postanowiłam pójść o krok dalej niż zazwyczaj i znaleźć coś, co nie tylko umili nam wspólnie spędzony czas, ale również wzmocni naszą relację. I tak wpadłam na pomysł, aby odkryć świat gier planszowych dla dwojga. Przeglądając różne propozycje, znalazłam kilka perełek. Sprawdźcie moje ulubione gry dla par – w sam raz na Walentynki.

Dlaczego gry dla par to świetny pomysł (nie tylko) na Walentynki?

Gry planszowe dla par to nie tylko rozrywka, ale również okazja do pogłębiania wiedzy o naszym partnerze, rozmowy i śmiechu. Takie nieco luźniejsze podejście do trudnych tematów, dodatkowo w formie zabawy, pozwala na przełamanie codziennej rutyny, odkrywanie nowych aspektów osobowości partnera i budowanie wspólnych wspomnień. 

Co więcej, wspólna gra wymaga komunikacji i współpracy – fundamentów każdej silnej relacji. Spędzając czas na wspólnej zabawie, możemy znacznie lepiej zrozumieć potrzeby i oczekiwania drugiej osoby, nawet jeśli to „tylko” gra.

Polecane gry dla par – moje top wybory

Karty “rozmawiaj.MY Związki” 

Nie będę gołosłowna, jeśli powiem, że to wyjątkowa gra. Co ważne – została stworzona we współpracy z psychologami, a jej głównym celem jest poprawa komunikacji oraz zwiększenie bliskości między dwojgiem ludzi. Zachęca do głębokich rozmów i dzielenia się myślami, których na co dzień z jakichś powodów nie wyrażamy. Pozwala skupić się na partnerze TU i TERAZ. Dzięki grze takiej jak ta możemy nauszyć się słuchać (bez przerywania!).

Zadania w grze pomagają odkryć nowe, czasem zaskakujące strony partnera, nawet jeżeli jesteście ze sobą już wiele lat i wydaje się Wam, że znacie się “na wylot”! Poprzez słuchanie i otwartość na inny punkt widzenia, pary mogą lepiej zrozumieć siebie nawzajem. Daje to szansę na przypomnienie sobie, dlaczego jesteśmy razem! Grając w tę grę, ja i mój partner zrozumieliśmy, jak ważne jest, aby regularnie poświęcać czas na rozmowy, które pogłębiają naszą więź 🙂 

Więcej informacji o grze https://www.rozmawiaj.my/karty-dla-par

Gra dla par „Między nami” 

To kolejna gra, która wpadła mi w oko. Zaprasza do świata głębokich rozmów i wzajemnego odkrywania. Jej wyjątkowość polega na tym, że prowadzi przez 150 pytań podzielonych na 5 kategorii i dlatego staje się idealnym narzędziem do budowania zaufania i pogłębiania więzi.

Poprzez otwarte dzielenie się myślami i uczuciami, gra dla par „Między Nami” pomaga udoskonalić komunikację i wzmocnić zdrową relację. To nie tylko rozrywka, ale przede wszystkim inwestycja we wspólną przyszłość. 

Więcej informacji o grze https://memogames.pl/product/miedzy-nami/

Gra planszowa „Znamy się?”

Wyjątkowa gra planszowa, która w najzabawniejszy z możliwych sposobów wystawi na próbę Waszą wiedzę o sobie nawzajem. I uwaga! Ta gra wymaga szczerości! Wyobraźcie sobie wieczór pełen śmiechu, gdy próbujecie zgadnąć nawyki, skojarzenia i tajne pragnienia swojego partnera. A do tego, każda karta to małe dzieło sztuki, dzięki niepowtarzalnym ilustracjom Andrzeja Mleczki. Gwarantuję, że uśmiech nie zejdzie z Waszych twarzy!

W tę grę możecie grać we dwoje lub z przyjaciółmi. Niezależnie od tego, czy stawiacie na intymność, czy grupową zabawę, „Znamy się” obiecuje niezapomniane chwile i… trochę zdrowej rywalizacji. Podstawowym celem jest dotarcie na metę w jak najkrótszym czasie, a także zebranie jak największej liczby żetonów Kupidyna. To właśnie dzięki nim możecie wykupić u partnera konkretne (być może skrywane) Wasze zachcianki. A nóż od dawna macie ochotę na drapanie po plecach…? 🙂 

Więcej informacji o grze https://mdrgry.com/pl/p/Znamy-Sie-towarzyska-gra-planszowa-z-rysunkami-Andrzeja-Mleczki/41

Gra „Ego Love” 

Ta gra to szansa, by sprawdzić, ile naprawdę wiemy o naszych drugich połówkach – i nie tylko! Wyobraźcie sobie sytuację, gdzie zadajecie pytanie typu „Jaki mam stosunek do gadżetów w sypialni?” Brzmi jak przepis na niezapomniany wieczór, prawda? 
W „Ego Love” każde pytanie to droga do śmiechu, zaskoczenia i… no właśnie, lepszego poznania się. Z 330 pytaniami na pokładzie i żetonami, które pomagają zagłębić się w intymne tajemnice, to gra, przy której nie da się nudzić. Oprócz tego, ta urocza szata graficzna – czy może być coś bardziej uroczego? 

Grając w tę grę planszową dla dwojga, ja i mój partner mieliśmy okazję porozmawiać o tematach, których na co dzień byśmy nie poruszyli. I nie ukrywam, dało nam to sporo śmiechu i oczywiście możliwość poznania się od nieco innej strony. 

Więcej informacji o grze: https://www.empik.com/zabawki/gry,3763,s?q=ego%20love/

Jak wybrać idealną grę dla siebie i swojego partnera?

Odpowiedź na to pytanie jest zaskakująco prosta – warto zastanowić się, co lubicie robić razem i jakie tematy Was interesują. Czy wolicie gry strategiczne, czy może te, które są oparte na dialogu? Czy szukacie czegoś, co pozwoli Wam lepiej się poznać, czy raczej czegoś, co dostarczy zdrowej rywalizacji? Wybór idealnej gry dla pary powinien być decyzją, która odpowiada obu stronom i sprawia, że obie osoby czują się ważne i zaangażowane.

Tworząc przegląd gier dla par na Walentynki towarzyszyła mi myśl, że chcę dać Wam coś, co będzie nie tylko świetnym prezentem, ale przede wszystkim sposobem na budowanie  bliskości. Niezależnie od tego, którą grę wybierzecie, najważniejsze jest, abyście spędzili ten czas razem, budując wspólne wspomnienia. 

Jeżeli szukacie więcej inspiracji na wspólne aktywności, polecam Wam mój wpis, w którym wybrałam 5 romantycznych filmów dla dwojga link. Wspólne oglądanie z pewnością wzbogaci Wasze Walentynki. 

NAJLEPSZE ŚWIĄTECZNE SERIALE NETFLIXA

Choinka już ubrana, gorąca herbata i ciepły koc czekają. Wystarczy tylko znaleźć odpowiednie świąteczne seriale na wieczorny seans! Portale streamingowe regularnie dostarczają nam nowych zimowych tytułów, jednak jak wybrać z nich coś dla siebie? W tym wpisie znajdziecie przegląd 5 ciekawych seriali na tegoroczne święta!

Facet na święta

W moim rankingu na najlepsze świąteczne seriale szczególne miejsce zajmuje „Facet na święta”. To norweska produkcja, która skradła serca wielu widzom swoim wyjątkowym klimatem i humorem. Główna bohaterka Johanne, która wśród najbliższych postrzegana jest jako wieczna singielka, w czasie rodzinnego spotkania oznajmia nagle, że ma chłopaka. Nie jest to oczywiście prawdą.

Tak rozpoczyna się 24-dniowe poszukiwanie odpowiedniego partnera na święta. Johanne wpada w wir randkowania, jednak jak się okazuje, wcale nie jest to takie proste. Miłość nie przychodzi łatwo, zwłaszcza gdy termin na jej znalezienie jest tak krótki! 

świąteczne seriale-facet-na-święta-2
Facet na święta | fot. www.filmweb.pl

Jeśli szukacie lekkiego i zabawnego serialu na święta, który nie jest jednocześnie przesłodzony i oderwany od rzeczywistości, to „Facet na święta” jest dla Was! Ci, którzy jeszcze nie widzieli tej produkcji, będą mogli cieszyć się aż dwoma sezonami dostępnymi na Netflixie.

Trzy dni świąt

trzy-dni-świąt-2
Trzy dni świąt | fot. www.filmweb.pl

Kolejna propozycja na liście świątecznych seriali to hiszpańskie „Trzy dni świąt”. Nie jest to jednak typowa, lekka propozycja na grudniowe wieczory. Serial potrafi momentami naprawdę trzymać w napięciu, a cała historia jest dramatyczna i wzruszająca. 

„Trzy dni świąt” to opowieść o czterech siostrach, na których losy wpłynęły takie wydarzenia jak wojna domowa, przemoc, zdrady i romanse oraz choroba matki. W serialu przyglądamy się ich życiu w kilku różnych momentach, jednak zawsze w czasie świąt. Jak wiadomo, spotkania przy wspólnym stole mogą prowokować nie tylko miłe zachowania i sytuacje.

Trzy dni świąt | fot. www.filmweb.pl

Ten świąteczny serial obejrzycie nawet w jeden wieczór – składa się tylko z trzech godzinnych odcinków. Według mnie to niezwykle ciekawa pozycja dostępna na Netflixie, wobec której nie można przejść obojętnie. Wymyka się typowej świątecznej konwencji i oferuje swoim widzom prawdziwe, czasem nawet gwałtowne emocje. Właśnie takie świąteczne seriale uwielbiam!

Świąteczna burza

świąteczne seriale świąteczna-burza-1
Świąteczna burza | fot. www.filmweb.pl

Żeby nieco rozluźnić atmosferę po trzymających w napięciu „Trzech dniach świąt”, proponuję Wam „Świąteczną burzę”. Jeśli kochacie wielowątkowe świąteczne seriale tak jak ja, to zdecydowanie musicie pochylić się nad tą norweską produkcją. Już w pierwszym odcinku poznacie wszystkich 19 bohaterów, których losy połączy lotnisko, opóźnione loty oraz burza śnieżna. 

W obsadzie „Świątecznej burzy” zobaczymy między innymi Ide Elise Broch, która zagrała główną rolę Johanne we wspominanym już wcześniej serialu „Facet na święta”. Tym razem wcieli się w postać muzycznej gwiazdy, która zmaga się ze swoją popularnością. Oprócz niej spotkamy też zawiedzionego światem Świętego Mikołaja, znanego pianistę, a także wielu innych bohaterów, których losy musicie poznać sami! 

świąteczna-burza-1
Świąteczna burza | fot. www.filmweb.pl

„Świąteczna burza” to klasyczna mieszanka komedii i lekkiego dramatu. Przygotujcie się na wzruszające momenty oraz nieoczekiwane wybuchy śmiechu, czyli wszystko to, za co kochamy seriale! Sześć około półgodzinnych odcinków znajdziecie w serwisie Netflix.

Dash i Lily

dash-i-lily-1
Dash i Lily | fot. www.filmweb.pl

Kolejna propozycja na mojej liście to „Dash i Lily”, czyli świąteczny serial dostępny na Netflixie. Jego akcja toczy się w Nowym Jorku, a bohaterami jest dwójka tytułowych nastolatków. Oboje borykają się z wieloma osobistymi problemami, które na swój sposób utrudniają im nawiązywanie relacji z innymi ludźmi.

Pewnego dnia Lily postanawia jednak przełamać złą passę i pozostawia w księgarni czerwony notesik. Zapisuje w nim listę wskazówek dla śmiałka, który znajdzie notes i odważy się za nimi podążać. Notes trafia w ręce Dasha i tak oto między nieznajomymi zaczyna tworzyć się prawdziwa relacja, która rozwija się na ulicach wielkiego, amerykańskiego miasta.

świąteczne seriale dash-i-lily-2
Dash i Lily | fot. www.filmweb.pl

Bardzo polecam ten serial z kilku względów. Po pierwsze: pomysł na fabułę miło mnie zaskoczył – jest interesujący i świeży, a każdy odcinek sprawia, że chcę natychmiast włączyć następny! Po drugie: świąteczny klimat w serialu jest wspaniały, dzięki niemu w kilka minut można  poczuć grudniową świąteczną atmosferę. Powodów jest jeszcze więcej, jednak zostawię Wam je do odkrycia – uwierzcie mi, warto!

Bratnie święta

świąteczne seriale
Bratnie święta | fot. www.filmweb.pl

Ostatni na mojej liście, 3-odcinkowy miniserial Netflixa, który urzekł mnie swoim humorem oraz nieidealnymi bohaterami. Główna postać, Bastian, powraca na święta do rodzinnej miejscowości w nadziei, że znajdzie tam spokój i same pozytywne emocje. Niestety okazuje się, że czeka na niego sporo przykrych niespodzianek

Mężczyzna konfrontuje się z młodszym bratem, który – jak się okazuje – zaczął umawiać się z byłą dziewczyną Bastiana. Na dodatek między rodzicami bohatera wyczuwalne jest swego rodzaju napięcie, które spowodowane jest przez i ukrywaną tajemnicę. Świąteczny wyjazd z domowego relaksu zmienia się w trudną drogę. Bastian musi ją przejść, żeby móc w końcu zrozumieć własne potrzeby i błędy oraz odnaleźć szczęście w życiu. 

świąteczne seriale bratnie-święta-2
Bratnie święta | fot. www.filmweb.pl

„Bratnie święta” to bardzo ciekawa propozycja na seans z najbliższymi (dorosłymi!), który podejmuje temat świąt w niesztampowy sposób. W serialu pokazane są problemy, z którymi wielu z nas może się utożsamić: zagubienie, wypalenie zawodowe i samotność. Jednak, żeby nie było tak smutno w produkcji znajdziemy też całe mnóstwo humoru! Moją ulubioną bohaterką jest bezpretensjonalna babcia, która nie boi się mówić tego, co myśli. 

Nie tylko świąteczne seriale

Jeśli obejrzeliście już wszystko z listy albo od świątecznych seriali wolicie ciekawą lekturę z kubkiem herbaty, to koniecznie sprawdźcie mój archiwalny wpis: https://jawolewdomu.pl/recenzje/5-ksiazek-ktore-warto-przeczytac-w-2023-roku. Znajdziecie w nim 5 książek, które według mnie warto przeczytać w kończącym się już 2023 roku. 

Mam coś specjalnego również dla miłośników historii w formacie audio – listę moich ulubionych podcastów, wciąż aktualną: https://jawolewdomu.pl/recenzje/moje-ulubione-podcasty.

Korzystajcie ze świątecznej aury i nadrabiajcie swoje serialowe, książkowe oraz podcastowe zaległości!

GRY PLANSZOWE NA JESIEŃ DLA CAŁEJ RODZINY

Jesienią dni stają się coraz krótsze, a z tego powodu większość czasu spędzamy domu. Jak więc urozmaicić sobie ten czas? Z pomocą spieszą nam rodzinne gry planszowe! Poniżej przygotowałam dla Was zestawienie pięciu planszówek, które pomogą Wam w przyjemny sposób przetrwać jesienną pogodę.

Potwory do szafy

Na początek weźmy na tapet gry planszowe dla dzieci! Nic tak nie przegania strachów spod łóżka jak śmiech! „Potwory do szafy” to idealna propozycja na spędzanie wieczorów dla rodzin z młodszymi dziećmi. Planszówkę dostosowano dla graczy w wieku od 3 do 8 lat, jednak gwarantuję, że cała rodzina będzie świetnie się bawić! 

gra_potwory_do_szafy

Pięknie wydane karty przyciągają wzrok, a prosta rozgrywka oparta na mechanizmie memory, gwarantuje lekką i prostą zabawę. Zadaniem graczy jest przede wszystkim współpraca w walce z potworami – każdego z nich pokonuje jeden specyficzny przedmiot, który trzeba znaleźć i umieścić na karcie z potworem. Tylko wówczas takiego delikwenta można wrzucić do szafy umieszczonej w pudełku i zamknąć na dobre! 

Gry planszowe wydawnictwa Granna będzie skuteczna w walce z wieczornymi strachami, jest też świetną okazją do poćwiczenia umiejętności zapamiętywania. Pudełko nie zawiera wielu drobnych elementów, świetnie sprawdzi się więc jako planszówka do zabrania na wycieczkę. 

Gra planszowa
źródło: www.smyk.pl

Kup grę

Ark Nova

Kolejna propozycja na rodzinne jesienne wieczory to „Ark Nova”. Zabawa z nią może być stricte rodzinna, jednak świetnie sprawdzi się też jako gra planszowa dla dorosłych

arknova_gra
źródło: www.rebel.pl

Miłośnicy zwierząt, zagrożonych gatunków i ochrony środowiska będą zachwyceni – „Ark Nova” zapozna Was z gatunkami, o których nie mieliście jeszcze pojęcia! Dodatkowo w ciekawy sposób pokaże Wam, jak może wyglądać zarządzanie profesjonalnym ogrodem zoologicznym.

Rozgrywka polega na prowadzeniu swojego własnego, nowoczesnego Zoo. W grze możecie korzystać z pomocy naukowców, instytucji ochrony środowiska i wielu innych podmiotów. Waszym zadaniem jest zbudowanie atrakcyjnego Zoo, które jednocześnie dba o swoich podopiecznych i wspiera ich ochronę w naturalnych środowiskach. 

„Ark Nova” to dość skomplikowana gra planszowa z wieloma elementami oraz możliwościami przeprowadzania rozgrywki, dlatego sprawdzi się raczej dla osób powyżej 14 roku życia. Grę można utrudnić lub też uprościć, w zależności od tego na jakie wyzwanie jesteście przygotowani. Czas spędzony nad Waszymi ogrodami zoologicznymi z pewnością jednak będzie owocny!

Gra jest rozbudowana, jej cena jest więc nieco wyższa. Jeśli jednak poszukujecie prezentu dla prawdziwych fanów przyrody i zwierząt, to zdecydowanie ją polecam! 

Gra planszowa dla dorosłych
źródło: www.rebel.pl

Kup grę

Azul 

Moja kolejna propozycja to przepięknie wykonana gra wydawnictwa Lacerta – „Azul”. W czasie rozgrywki wcielamy się w rolę portugalskich rzemieślników, którzy wykonują niezwykłe wzory na swoich płytkach Azulejo, aby ozdobić nimi pałac w Evorze. Azulejo przywieźli do Europy Maurowie setki lat temu i do dziś można je spotkać w wielu miejscach w Portugalii. 

azul_gra_planszowa

„Azul” to gra typowo abstrakcyjna i logiczna, zawiera też w sobie elementy strategii. W czasie zabawy nie tylko musimy analizować sytuację na stole i swoich planszetkach, ale też przewidywać ruchy przeciwników. Wygra ten, kto uzbiera najwięcej punktów w swoich układankach – każdy kolorowy element ma bowiem własną punktację. 

Gra bardzo skutecznie pobudza nasze procesy myślowe – bywają momenty, nad którymi trzeba się zatrzymać i dobrze przemyśleć kolejne ruchy. Jeśli więc poszukujecie lekkiej, przyjemnej w odbiorze gry planszowej dla dzieci lub dorosłych, „Azul” będzie idealnym pomysłem! 

azul_gra

Sama oprawa planszówki od razu zachęca do zabawy – kolorowe kostki są przyjemne w dotyku, a ich połączenie za każdym razem wzbudza uśmiech i satysfakcję. „Azul” przystosowany jest dla graczy w wieku od 8 lat wzwyż. Polecam spróbować gry z Waszymi dziećmi – z pewnością pomoże rozwinąć umiejętności abstrakcyjnego myślenia i planowania!

Planszówka
źródło: www.taniaksiazka.pl

Kup grę

Wsiąść do pociągu: pierwsza podróż

Myślę, że wielu z Was kojarzy frazę „wsiąść do pociągu” z popularnej polskiej piosenki. Czy znacie jednak grę, która brzmi dokładnie tak samo? 

Jeśli nie, to zachęcam Was do zapoznania się z całą serią „Wsiąść do Pociągu”. Znajdziecie w niej tematyczne wersje, np. Europa, Polska czy USA. Te odmiany kieruje się raczej do  starszej publiczności, dlatego sprawdzą się, jeśli szukacie gry planszowej dla dorosłych

pociągi_gra

Gdybyście jednak chcieli pokazać swoim pociechom magię kolei bez zbędnie skomplikowanej rozgrywki, to „Wsiąść do pociągu: pierwsza podróż” jest właśnie dla Was! 

Zadaniem graczy jest jak najszybsze zajmowanie wylosowanych tras kolejowych na planszy. Służą do tego karty oraz duże, kolorowe plastikowe wagoniki, które są wyjątkowo wygodne dla mniejszych rączek. Gra przeznaczona jest dla osób w wieku od 6 lat. Moim zdaniem jest to świetna okazja na naukę podstaw geografii – plansza jest duża i przejrzysta, a na jej powierzchni wypisane są poszczególne miasta i stolice europejskie. 

gra_planoszwa_pociągi

Rozgrywka we „Wsiąść do pociągu…” jest stosunkowo krótka – według producentów powinna zająć od 15 do 30 minut. Jest więc idealną grą planszową dla dzieci, które nie mają tyle cierpliwości, co my. Planszówka jest świetna jako krótki przerywnik, na przykład między obiadem a deserem. Można oczywiście powtarzać rozgrywkę kilka razy pod rząd i urządzić sobie jesienny, planszówkowy wieczór!

rebel-gra-planszowa-wsiasc-do-pociagu-pierwsza-podroz
źródło: www.rebel.pl

Kup grę

Takenoko

Takenoko znaczy po japońsku „pęd bambusa”. Dlatego w grze o tej nazwie chodzi między innymi o pielęgnowanie rośliny, która jest daniem głównym bohatera planszówki – uroczego misia Pandy. „Takenoko” to gra idealna dla miłośników japońskiej kultury oraz małych czarno-białych niedźwiadków. Z powodzeniem poradzi sobie z nią już ośmiolatek, co czyni z niej idealną rodzinną grę planszową

Takenoko-Chibis-Header
źródło: www.boardgamequest.com

Planszówka wydawnictwa Rebel jest przede wszystkim śliczna. Różowe wnętrze pudełka, kolorowe kafelki planszy, drobiazgowo wykonane drewniane figurki i kostki sprawiają, że samo oglądanie gry przynosi mnóstwo frajdy! 

Rozgrywka polega głównie na spełnianiu własnych celów, które ustalają wylosowane przez nas karty. Plansza jest „pod opieką” wszystkich graczy – razem musicie dbać o Waszą pandę karmiąc ją, podlewając bambusy czy też sadząc nowe na dodatkowych kafelkach. Wygrywa ten, kto jako pierwszy wypełni wszystkie swoje zadania i cele. 

Gry planszowe „Takenoko” nie są skomplikowane, a sama instrukcja jest wyjątkowo przejrzysta i estetyczna. Na samym początku, dzięki krótkiemu komiksowi, dowiadujemy się o historii małej pandy. Nie będę jej Wam tu zdradzać – musicie odkryć ją sami!

gra-planszowa-takenoko
źródło: www.bonito.pl

Kup grę

Zobacz również mój wpis o tym, jak w miły i przyjemny sposób poradzić sobie z jesienną chandrą!

BACK TO SCHOOL – RECENZJA ŚNIADANIÓWEK I BIDONÓW

Odpowiednia śniadaniówka i bidon które przetrwają szkolne wyprawy i wycieczki, a do tego będą bezpieczne i atrakcyjne dla dzieciaków? Początek roku szkolnego to nie tylko czas na nowe podręczniki i zeszyty, ale także kluczowe decyzje dotyczące drugiego śniadania naszych pociech. Oto lista propozycji, które warto rozważyć, by codziennie serwować dzieciom smaczne i zdrowe posiłki. Zapraszam!

Śniadaniówka Tupperware Click & Go

Zalety: Po pierwsze: śniadaniówka ma hermetyczne zamknięcie, długą trwałość, piękne pastelowe kolory. Po drugie: bardzo wygodny uchwyt do transportu. Co więcej ma modułowy system, który pozwala łączyć ze sobą kilka pudełek – to świetne rozwiązanie, ponieważ czasami chcemy zapakować dziecku kilka posiłków na cały dzień poza domem. Dzięki różnym kolorom pudełek, które możemy dowolnie łączyć, ułatwimy dzieciom “oznakowanie” kolejnych posiłków. Dobrej jakości inwestycja na kilka lat. Nadaje się do mycia w zmywarce.

Wady: Ta śniadaniówka może być droższa niż inne (koszt ok. 70 zł). Jeżeli nasza pociecha ma tendencję do gubienia rzeczy, to raczej odradzam takie drogie rozwiązania!

Link do zakupu

Śniadaniówka Sistema Lunch Cube


Kompaktowa śniadaniówka z przegródkami, idealna dla różnych rodzajów przekąsek.

Zalety: Bez szkodliwych fenoli BPA, można myć w zmywarce, bezpieczne w przypadku podgrzewania w mikrofalówce. Piękne żywe kolory, które zachęcą dzieci do zabierania ze sobą gotowych posiłków, a kupiona w sklepiku drożdżówka przestanie kusić i stanie się mniej atrakcyjnym wyborem! Przystępna cena – około 30 zł. Dzięki niewielkim rozmiarom zmieści się do każdego tornistra.

Wady: Mniejsza pojemność – nadaje się na mniejsze posiłki i kanapki.

Link do zakupu

Śniadaniówka Skip Hop Zoo Lunchies


Urocze, kolorowe śniadaniówki z postaciami zwierzątek. Zestaw zawiera pudełko śniadaniowe i mniejsze pudełeczko na drobne przekąski.

Zalety: Atrakcyjny dla młodszych dzieci design, łatwe w czyszczeniu, mały uchwyt – łatwa w otwieraniu dla małych rączek. Co więcej do wyboru wiele wzorów: np. małpka, biedronka, dinozaur, żyrafa, pszczółka, piesek, lisek – tu każdy maluch znajdzie coś dla siebie. Brak podziału na modele kierowane do chłopców i dziewczynek. Dobry pomysł na prezent dla znajomego pierwszoklasisty. 

Wady: Mniejsza pojemność. Może nie być odpowiednia dla starszych dzieci ze względu na dziecięcy design. Duże zróżnicowanie cenowe w zależności od wzoru – ceny zaczynają się od 30 zł, a kończą nawet na 100 zł.

Link do zakupu

NALGENE OTF KIDS


Kolorowy bidon z zakrętką typu „flip-top”, dostosowany do małych rączek.

Zalety: Wytrzymałe tworzywo, różnorodność kolorów i wzorów (dla młodszych i starszych dzieci) i nie zawiera BPA. Szczelny system zamykania zabezpieczony gumą (zapobiega przed rozlaniem w plecaku). Renomowana marka specjalizująca się w bidonach i butelkach turystycznych. Bardzo wytrzymała. Za pomocą małego karabinka butelkę można przypiąć do zewnętrznej szlufki torby czy plecaka. Dostępna w popularnych sklepach: Decathlon, Amazon.

Wady: Niewielka pojemność – 350 ml. Raczej dla dzieci, które nie piją dużo lub na dodatkowe napoje poza wodą takie jak smoothie czy soczek. Koszt około 60-70 zł.

Link do zakupu

CamelBak Eddy Kids

Dziecięcy bidon z rurką i ustnikiem. Zaprojektowany, by zapobiec przed rozlaniem napoju na ubranie.

Zalety: Bezpieczne dla dzieci (Wolne od BPA, BPF oraz BPS), duża różnorodność wzorów, łatwe picie. Wykonane z dobrej jakości tritanu. Przyjazne środowisku – wykonane z recyklingowanych materiałów.

Wady: Ustnik wymaga regularnego czyszczenia specjalną szczoteczką.

Link do zakupu

Hydro Flask Standard Mouth

Elegancki, izolowany termicznie bidon ze stali nierdzewnej.


Zalety: Produkt bardziej stonowany i modny, z dala od „dziecięcych” wzorów. Z pewnością spodoba się nastolatkom, które lubią designerskie produkty. Utrzymuje napoje zimne przez 24 godziny lub gorące przez 12 godzin – świetny do zabrania ze sobą herbaty lub ulubionego napoju z dodatkiem lodu. Wysoka jakość, szeroki wybór kolorów, trwałe i odporne na wstrząsy, nie zawiera BPA. Dobra inwestycja na wiele lat.

Wady: Wyższa cena w porównaniu do tradycyjnych bidonów. Może nadawać napojom lekko metaliczny posmak. Opcja cięższa od bidonów wykonanych z tworzyw sztucznych. Link do zakupu

Zapraszam do obserwowania mojego Instagrama gdzie dzielę się z Wami mnóstwem smakowitych przepisów!

POMYSŁ NA PREZENT NA DZIEŃ MAMY — 3 BESTSELLERY LITERATURY KOBIECEJ

Dzień Matki zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim pojawia się pytanie: jaki prezent sprawić naszej ukochanej mamie? Jeśli nie macie pomysłu na podarunek, który z pewnością spodoba się Waszym mamom, postawcie na coś, co zawsze idealnie się sprawdza — dobrą książkę.

Aby pomóc Wam trochę w poszukiwaniach, zebrałam w tym wpisie 3 tytuły, które podbiły już serca milionów czytelniczek na całym świecie. Każda z nich porusza tematy ważne z perspektywy kobiet i ich życiowych doświadczeń. Niezależnie od tego, na którą pozycję się zdecydujecie, dacie Waszym mamom możliwość przeniesienia się w świat pełen inspirujących historii, a przy okazji stworzycie dla nich świetną okazję na chwilę odpoczynku i zanurzenia się w literaturze.

SARAH KNOTT, Matki. Niezwykła historia macierzyństwa

Ta książka to wielowymiarowa podróż przez historię macierzyństwa. Sarah Knott, historyczka i matka dwójki dzieci, opowiada o różnych doświadczeniach macierzyństwa na przestrzeni wieków. Jej wnikliwe badania społecznych, kulturowych i politycznych kontekstów, w jakich kształtowało się bycie matką, są naprawdę fascynujące.

zdj. taniaksiazka.pl

Książka porusza kilka ważnych tematów, takich jak rozwój ról płciowych, zmieniające się społeczne normy i oczekiwania wobec matek oraz ich wpływ na rodzinę i społeczeństwo. Mamy tu wciągające połączenie badań i opisów historycznych realiów z różnych czasów i miejsc (głównie Ameryka i Anglia) z osobistą perspektywą i doświadczeniami współczesnej matki.

„Matki” to nie tylko głęboka refleksja nad przeszłością, ale także inspirujący manifest dla nas – mam. Sarah Knott zachęca do zastanowienia się nad świadomym kształtowaniu własnej roli jako matki w dzisiejszym świecie — dlatego, to moim zdaniem nie jest pozycja do połknięcia na raz, a raczej do dłuższego, powolnego smakowania. Jeżeli Wasze mamy lubią tego typu lektury, to „Historia macierzyństwa” na pewno okaże się strzałem w dziesiątkę!

KIDD SUE MONK, Sekretne życie pszczół

Piękna, mądra i wzruszająca opowieść o czternastoletniej Lily, która wyrusza w podróż, uciekając przed wychowującym ją samotnie przemocowym ojcem. Podążając śladami swojej zmarłej matki, spotyka na swojej drodze niesamowite czarnoskóre kobiety, które przyjmują ją do swojej społeczności.

fot. taniaksiazka.pl

Akcja książki rozgrywa się w południowych Stanach Zjednoczonych w latach 60. XX wieku, a autorka świetnie oddaje atmosferę tego czasu i miejsca. „Sekretne życie pszczół” porusza ważne i uniwersalne tematy, takie jak rasizm, akceptacja, samotność oraz miłość, przyjaźń i odkrywanie swojego miejsca w świecie. Poprzez opowieść o Lily — niezwykle sympatycznej i odważnej postaci i jej związku z trzema siostrami pszczelarkami, Kidd Sue Monk ukazuje siłę więzi między ludźmi i zdolność do przezwyciężania przeciwności losu.

Język użyty w powieści jest piękny i poetycki, a to sprawia, że czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. Sue Monk Kidd potrafi wspaniale opisywać emocje i tworzyć atmosferę, która wciągnie Was bez reszty. Polecam w 100%!

DELIA OWENS, Gdzie śpiewają raki

Pięknie napisana, przejmująca powieść, od której trudno się oderwać! Książka opowiada historię młodej kobiety, Kyi Clark, która wychowywała się w kompletnym odosobnieniu na dzikich bagnistych terenach Północnej Karoliny. Jej życie jest pełne samotności, a lokalna społeczność pobliskiego Barkley Cove obawia się jej i odrzuca ze względu na jej odmienność. Gdy w okolicy dochodzi do morderstwa, Kya staje się dla mieszkańców miasteczka naturalnym celem oskarżeń i pełnych przemocy ataków.

fot. taniaksiazka.pl

„Gdzie śpiewają raki” to jednak nie tylko opowieść o niesprawiedliwości i uprzedzeniach społecznych — to również przemyślane studium samotności, tęsknoty za miłością i siły natury. Poprzez opisy przyrody Delia Owens tworzy niesamowite obrazy, które niesamowicie oddziałują na emocje i ukazują, że przyroda jest niezwykłą towarzyszką dla tych, którzy ją doceniają.

Owens doskonale kreuje bohaterów, w szczególności postać Kyi, która wraz z rozwojem wydarzeń, przechodzi niezwykłą metamorfozę. Jej determinacja, siła i wrażliwość sprawiają, że czytelnik od samego początku żyje z nią i współczuje jej losowi.

Zdecydowanie polecam tę książkę tym, którzy w literaturze szukają nie tylko wciągającej fabuły, ale także głębszych przemyśleń o ludzkiej naturze, sile natury i nadziei w trudnych momentach.

Coś innego

Jeżeli znacie  już powyższe propozycje, to polecam Wam również mój poprzedni przegląd książek do przeczytania w 2023 roku. Znajdziecie tam kilka innych fascynujących tytułów, które z pewnością zainteresują Wasze mamy.

Niezależnie od tego, co wybierzecie, najważniejsze, aby podarunek ten był wyrazem miłości, troski i serca! Niech Dzień Matki będzie dla Waszych mam niezapomnianym dniem pełnym radości!

5 KSIĄŻEK, KTÓRE WARTO PRZECZYTAĆ W 2023 ROKU

Nowy Rok zbliża się wielkimi krokami, a dla miłośników czytania oznacza to jedno – kolejne odkrycia literackie! Oto moja lista 5 książek wartych przeczytania, które sprawią, że wejdziecie w nadchodzący rok pełni pozytywnej energii, nadziei i inspiracji.

Diuna

W poprzedniej liście polecanych przeze mnie książek zabrakło fantastyki, więc noworoczne propozycje rozpocznę czymś z nie z tego świata!

„Diuna” to wyjątkowa, a jednocześnie niezwykle uniwersalna opowieść o tajemniczej przyszłości w odległych galaktykach. Jeśli chcecie poczuć klimat świata s.f., który nie jest sztuczny i przerysowany, koniecznie sięgnijcie po książkę Franka Herberta.

Świat na Arrakis wciąga bez reszty, a styl autora sprawia, że książką można się długo delektować. Z uwagi na spore rozmiary powieści – jeśli chcecie zdążyć przed kolejną premierą filmowej adaptacji „Diuny” w 2023 roku – najlepiej już zaczynajcie czytać!

Ucieczka Niedźwiedzicy

W listopadzie tego roku światło dzienne ujrzała najnowsza powieść Joanny Bator, autorki bestsellerów takich jak „Ciemno, prawie noc” i „Gorzko, gorzko”.

„Ucieczka Niedźwiedzicy” to zbiór poruszających, ciepłych i nieraz zaskakujących opowiadań o pozornie niezwiązanych ze sobą bohaterach. Powieść w niemal baśniowy sposób pokazuje rodzaje życiowych ucieczek, a także wachlarz trudnych, ludzkich emocji.

„Ucieczka Niedźwiedzicy” rzuca nowe, cieplejsze światło na niedoskonałości człowieka. Gorąco zachęcam Was do wkroczenia w nieco melancholijny, literacki świat Joanny Bator!

Werdykt

W tym roku, ku uciesze fanów, do imponującego zbioru powieści Remigiusza Mroza dołączył „Werdykt” – 16. część opowieści o prawniczce Joannie Chyłce. „Werdykt” to dobra książka dla tych z Was, którzy lubią czuć dreszcz emocji w lekturze, i którym nie straszne są kontrowersyjne i trudne tematy.

Nową książkę Mroza czyta się z zapartym tchem i praktycznie na raz. Mnie wystaryczyło kilka wieczorów, aby zatopić się w zawiłości prawniczego świata, które w wykonaniu Mroza świetnie współgrają z kryminalną konwencją serii.

Mam na imię Jutro

Kolejna książka, do której chcę Was zachęcić, całkowicie skradła moje serce. „Mam na imię Jutro” Dibbena Damiana to wzruszająca opowieść o nierozerwalnej więzi między człowiekiem i psem. Historia nie jest jednak zwyczajna – zarówno główny bohater Jutro, jak i jego pan są nieśmiertelni.

Piesek próbuje odnaleźć swojego człowieka zanim zrobi to ich wspólny wróg. Po drodze odkrywa tajemnice miłości, przyjaźni, smutku i ludzkiego okrucieństwa. „Mam na imię Jutro” to pozycja obowiązkowa na liście wszystkich „psiarzy” oraz tych, którzy uwielbiają piękne i proste historie!

Co chcesz powiedzieć światu

Moją listę ciekawych książek na nadchodzący rok dopełni najnowszy zbiór reportaży od Martyny Wojciechowskiej – „Co chcesz powiedzieć światu”. Książka skupia się na historii dziesięciu wyjątkowych kobiet z różnych zakątków globu, które każdego dnia pokonują przeciwności losu w walce o lepszy świat dla siebie i innych.

Przedstawione przez Wojciechowską życiorysy są szalenie inspirujące i niejednokrotnie sprawiają, że czytelnikowi kręci się łezka w oku. „Co chcesz powiedzieć światu” podnosi na duchu i daje nadzieję na lepsze jutro – a to przecież niezwykle ważne uczucie, zwłaszcza u progu Nowego Roku!

Mam nadzieję, że w pośpiechu codziennego życia każdy z nas znajdzie chwilę dla siebie i swojej ulubionej książki – tego życzę Wam na kolejny, 2023 rok. Wszystkie wymienione przeze mnie pozycje z łatwością znajdziecie w internetowych księgarniach, na przykład na stronie Empiku – zarówno w formie elektronicznej, jak i papierowej.

Owocnej lektury!


MOJE ULUBIONE PODCASTY

Jesień w pełni, na dworze robi się coraz chłodniej. Słońce (niestety) z dnia na dzień zachodzi coraz szybciej, a my wkroczyliśmy w sezon długich, ciemnych wieczorów. Pomimo tego pozornego jesiennego spokoju, życie nie zwalnia – pomiędzy pracą, odbieraniem dzieci ze szkoły i domem często trudno mi jest znaleźć chwilę dla siebie. Wtedy na ratunek przychodzą podcasty, dzięki którym łatwo mogę umilić sobie czas podczas wykonywania codziennych obowiązków.

Dzisiaj przedstawię Wam 5 propozycji, które ostatnio przykuły moją uwagę, i z którymi z przyjemnością zostałam na dłużej. Być może znajdziecie tu też coś dla siebie.

Całkiem fajna audycja by Podgórska Ogólnie

„Naukowe rozkminy? Oswajanie mózgu? Muza? Książkowe rekomendacje? No i fajnie!” Tak wita się ze swoimi słuchaczami Joanna Podgórska – doktor nauk biologicznych i wykładowczyni uniwersytecka, której pasją od samego dzieciństwa była szeroko pojęta nauka. „Całkiem fajna audycja…” to świetny sposób na poruszenie własnych szarych komórek i odkrywanie często zupełnie nieznanych nam zagadnień z dziedziny neuronauki i rozwoju mózgu.  Przyjemny dla ucha głos Podgórskiej, w połączeniu z interesującymi tematami oraz ciekawymi gośćmi tworzą świeżą i lekką mieszankę – idealną na jesienne wieczory.

Muzyczka Okuniewskiej

Rok temu w serwisie Empik Music pojawił się pierwszy odcinek podcastu dobrze znanej w Polsce autorki – Joanny Okuniewskiej. Możecie kojarzyć ją z takich cykli jak „Tu Okuniewska” czy „Moje przyjaciółki idiotki”. „Muzyczka Okuniewskiej” to prawdziwie sentymentalna podróż po zakamarkach duszy autorki. Każdy odcinek ma swój motyw przewodni, który zabiera słuchaczy w konkretne momenty historii Okuniewskiej, np. „Piosenki, co grzeją serce skute lodem” czy „Muzyka w spadku po EX i innych ludziach”. Autorka z charakterystyczną dla siebie lekkością i humorem zaprasza nas do swojego świata i pozwala odkryć w usłyszanych anegdotach kawałek własnej historii.

Karolina Sobańska Podcast

W codziennym szalonym pędzie, gdzieś między obowiązkami w domu i w pracy, warto na chwilę przystanąć, rozejrzeć się i docenić dobro, które nas spotyka. Jeśli też, tak jak ja, lubicie otulać się treściami mówiącymi o uważności, zdrowiu i świadomym życiu – gorąco polecam Waszej uwadze podcast Karoliny Sobańskiej. W swoich licznych odcinkach podcasterka porusza cały wachlarz tematów: od slow travel, przez tajniki medycyny chińskiej, aż po human design. Każdy odcinek to spotkanie z wyjątkowymi ekspertkami z przeróżnych dziedzin, a odcinków jest ponad 250 – dlatego każdy z Was odnajdzie coś idealnego dla siebie!

Dział zagraniczny

W tradycyjnych mediach często nie ma miejsca lub czasu na wiele istotnych kwestii czy problemów z różnych zakątków świata. Jeśli więc czujecie wewnętrzną chęć, aby wiedzieć, słyszeć i widzieć więcej – zapraszam Was do „Działu zagranicznego”. Podcast prowadzi dziennikarz z wieloletnim stażem – Maciej Okraszewski – który do swoich rozmów o stanie świata zaprasza wyjątkowych specjalistów. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak brazylijskie telenowele wpływają na politykę kraju, czy jak ważna dla Argentyńczyków jest yerba mate – zerknijcie na podcast Macieja Okraszewskiego i odkrywajcie nieoczywistą stronę światowej polityki i kultury!

WojewódzkiKędzierski

Czasami ciekawi mnie, co słychać w polskim showbiznesie. Osobiście nie przepadam za narracją wprost z serwisów plotkarskich, dlatego długo nie mogłam znaleźć interesujących audycji – do czasu aż natknęłam się na „WojewódzkiKędzierski”! Kontrowersyjny duet powraca w nieco nowej i bardziej stonowanej odsłonie, by rozmawiać o życiu i (niejednokrotnie burzliwej) przeszłości swoich gości. Tej dwójce wywiadów udzielili już m.in. Robert Lewandowski, Rafał Trzaskowski, Dawid Podsiadło, Krystyna Janda i wielu wielu innych. Rozmowy są ciekawe i odważne, mieszają się w nich luz, humor i powaga. Dlatego będą świetnym uzupełnieniem Waszych jesiennych wieczorów, dojazdów do pracy czy codziennych obowiązków.

5 KSIĄŻEK NA JESIENNĄ CHANDRĘ

Poranki robią się coraz chłodniejsze, a wieczory – dłuższe. Zdarza się, że gdy kolejny dzień wita nas deszczem, pojawia się jesienna chandra. Na szczęście znamy domowe sposoby na pozbycie się tego wewnętrznego zachmurzenia – czasami wystarczy kubek gorącej herbaty i podnosząca na duchu, wciągająca lektura. Oto 5 książkowych propozycji na nadchodzące miesiące!

„Statystycznie rzecz biorąc” Janina Bąk

Lubicie dowiadywać się nowych rzeczy, przy okazji dobrze się bawiąc? Ta lektura będzie dla Was strzałem w dziesiątkę! Janina Bąk, jak mówi sama o sobie, to „panga biznesu”, właścicielka spółki z żadną odpowiedzialnością, komendantka komedii i opiekunka dwóch „puszystokopytnych” stworzeń. Jej humor rozbraja, zwłaszcza w zestawieniu z niełatwą dziedziną nauki – statystyką. „Statystycznie rzecz biorąc” to zbiór wielu ciekawych historii i anegdot, opakowany w nieoczywiste żarty i szczerość autorki. Jeśli chcecie dowiedzieć się ile czekolady trzeba zjeść, aby dostać Nobla oraz czego statystyka nauczyła się od martwego łososia – koniecznie zajrzyjcie do książki Janiny Bąk!

Paul Beatty „Sprzedawczyk”

Bywa, że tak jak lato kusi nas swoją lekkością i beztroską, tak jesień skłania nas do refleksji i podejmowania nieco trudniejszych tematów. Tym, którzy mają ochotę na odrobinę poważniejszą lekturę, polecam „Sprzedawczyka” autorstwa Paula Beatty’ego. Książka w przewrotny i błyskotliwy sposób mówi o problemie rasizmu w Stanach Zjednoczonych oraz współczesnych problemach amerykańskiego społeczeństwa. Historia opowiada o Afroamerykaninie z przedmieść Los Angeles, który chcąc ratować swoje rodzinne miasteczko, wprowadza do niego na nowo niewolnictwo. Za swój czyn trafia ostatecznie przed oblicze Sądu Najwyższego. Fabuła „Sprzedawczyka” wciąga i pozwala odkryć spory kawałek kultury, z którą na co dzień nie mamy styczności. Wbrew pozorom, w „Sprzedawczyku” odnajdziecie sporo humoru i dystansu, z jakimi Beatty przenosi nas do świata swojej opowieści.

Anna Kurek „Szczęśliwy jak łosoś. O Norwegii i Norwegach.”

Norwegia może kojarzyć się głównie z zorzą polarną, reniferami i czerwonymi domkami, wystającymi jak wielkie muchomory ze śniegu, ale nie tylko! Norwegolożka Anna Kurek w swojej książce porusza wszystkie najważniejsze zalety, wady, zwyczaje oraz przekonania współczesnych mieszkańców tej części Skandynawii. Do zapoznania się z treścią książki skłania nieco enigmatyczny tytuł – ciężko nam wyobrazić sobie podobne porównanie w języku polskim (czy byłby to może „szczęśliwy jak… żubr?”). W kulturze Norwegii „szczęśliwy jak łosoś” to popularne powiedzenie, które dla wielu stanowi styl życia. Jeśli więc macie ochotę przenieść się na chwilę do innego świata i przeżyć małą literacką podróż, nie opuszczając kanapy czy fotela – zapraszam Was do lektury!

Joanna Mokosa-Rykalska „Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d*py wzięte.”

Przychodzą takie momenty, że chcemy sobie odpuścić i przyjrzeć się swojemu życiu z przymrużeniem oka. Nasza kolejna książkowa propozycja opowiada właśnie o odpuszczaniu, absurdach życia codziennego i domowym chaosie. Główna bohaterka Joanna, to matka i żona, która do swoich problemów podchodzi z luzem, humorem i pewnością siebie. „Matka siedzi z tyłu” to zbiór zabawnych i do bólu prawdziwych historii, z którymi niejedna kobieta może się śmiało utożsamiać. Oderwijcie się od rzeczywistości i wskoczcie na chwilę w kapcie Joanny!

Evžen Boček „Ostatnia arystokratka”

Kontynuując motyw literackiej podróży, zapraszam Was na przeciwległy biegun, do naszych południowych sąsiadów – Czechów. Historia „Ostatniej arystokratki” rozgrywa się pod koniec XX w. i koncentruje wokół losów rodziny Kostków, dziedziców szlacheckiego majątku. Gdy tylko Kostkowie otrzymują informację, że odziedziczyli w spadku czeski zamek, przenoszą się z ukochanej Ameryki do zupełnie nowego i nieznanego im świata arystokratycznych, nieco już zapomnianych konwenansów. Książka ma formę dziennika prowadzonego przez najmłodszą bohaterkę rodziny Marię, co sprawia, że lektura jest zachwycająco lekka i wciągająca. „Ostatnia arystokratka” to opowieść pełna czeskiego humoru, która rozjaśni długie, ciemne wieczory.

FILMY I SERIALE NA JESIEŃ 2022. MUSISZ JE ZOBACZYĆ!

Jesienne wieczory robią się coraz dłuższe, a do życia budzą się kinomaniacy! Rozsiądźcie się wygodnie w domowych fotelach. Zaparzcie ulubioną herbatę, gorącą czekoladę, przygotujcie smakowite przekąski i zróbcie sobie kinowy wieczór we własnym gronie! Specjalnie dla Was zebrałam kilka nowych propozycji filmowych oraz serialowych, abyście gładko przebrnęli przez nadchodzącą jesienną zawieruchę.

Echa

Australijski miniserial pojawił się na platformie Netflix już 19 sierpnia tego roku. „Echa” to 7-odcinkowa opowieść w formie klasycznego thrillera. Głównymi bohaterkami, a raczej bohaterką, jest wcielająca się w rolę bliźniaczek Leni i Giny – Michelle Monaghan, znana z takich produkcji jak „Mesjasz” czy „Detektyw”. Kobiety stworzyły wspólnie swój idealny świat, w którym zamieniały się rolami i dzieliły wszystkim – domem, życiem, rodzinami. Wszystko to  ulega zburzeniu, gdy jedna z sióstr znika bez śladu… Dobra porcja rozrywki, w połączeniu z lekkim dreszczykiem emocji w „Echach” z pewnością dodadzą kolorytu Waszym jesiennym wieczorom!

Cesarzowa Sisi

Tegoroczna jesień będzie łaskawa dla fanów produkcji kostiumowych. Już 29 września na Netflixie pojawi się nowy miniserial „Cesarzowa Sisi”. Dzieło będzie składać się z sześciu odcinków, w trakcie których śledzić będziemy życie jednej z najbardziej znanych kobiet dworu – Elżbiety Bawarskiej. „Cesarzowa Sisi” przybliży nam zarówno dzieje historyczne, jak i dworskie intrygi, zwyczaje i życie monarchów w XIX wieku. Niezła gratka zarówno dla fanów dobrego europejskiego kina (serial stworzono pierwotnie w języku niemieckim), a także historii!

Gry rodzinne

Tytuł tego serialu brzmi jak kolejna polska komedia romantyczna. Jednak nic w tej opowieści nie jest takim jakie się wydaje – z każdą minutą odkrywane są kolejne zawiłości życia głównych bohaterów – Kaśki, Jana i ich rodzin. W filmie znajdziemy wszystko – humor, absurd, komedię omyłek, zawiłe relacje i uciekającą pannę młodą. Historię studentki medycyny i chirurga plastycznego poznajemy niejako od końca, odkrywając z biegiem czasu ich problemy, kłamstwa i oszustwa. Na serial składa się 8 odcinków, co czyni go „łatwym do połknięcia” w dwa lub trzy dłuższe netflixowe wieczory.

Teściowie

Były już seriale, teraz czas na filmy! Pierwszą propozycją jest komedia „Teściowie”. W główne role wcielają się doskonale znani polscy aktorzy: Maja Ostaszewska, Marcin Dorociński, Izabela Kuna i Adam Woronowicz. „Teściowie” odpowiadają na pytanie: co by było, gdyby wesele odbywało się bez młodych?. Przed Wami prawie 1,5 godziny śmiechu, zaskoczenia, wzruszeń i szoku.

Gdzie śpiewają raki

Jeśli jednak zdecydujecie się na wyjście z domu w któryś jesienny wieczór, warto zajrzeć do sal kinowych. Wśród granych obecnie tytułów znajdziecie perełki takie jak „Gdzie śpiewają raki”. Opowieść filmowa oparta została na bestsellerze Deli Owens o tym samym tytule. Film prowadzi nas do tajemniczego świata bagien Karoliny Północnej w połowie XX wieku, na terenie których swój trudny żywot wiedzie młoda, odsunięta nieco od świata Kya. Jej już i tak niełatwa rzeczywistość komplikuje się bardziej, gdy dziewczyna zostaje oskarżona o morderstwo swojego byłego chłopaka. Film trzyma w napięciu, a oprócz tego jest piękny wizualnie – dlatego z pewnością warto go zobaczyć!