Karnawał w pełni, a to oznacza domówki! U nas zawsze znajdzie się pretekst, żeby zaprosić znajomych na wieczór z planszówkami, ale umówmy się – przy dwójce dzieciaków i obowiązkach zawodowych, nie zawsze mam ochotę spędzać pół dnia nad garami. Moja filozofia jest prosta: ma być pysznie, efektownie i szybko! Zapomnijcie o skomplikowanych sałatkach z milionem składników – czas oddać koronę królowej wieczoru. Oto deska przekąsek DIY.
DESKA PRZEKĄSEK IDEALNA NA KARNAWAŁ
Taka deska przekąsek to dla mnie rozwiązanie idealne na każdą posiadówkę. Dlaczego? Bo przy odpowiedniej obfitości składników może spokojnie zastąpić całe danie główne! Goście po prostu „skubią” to, na co mają ochotę, a Wy nie musicie co chwilę biegać do kuchni po dokładkę ciepłych posiłków. Jak już nabierzecie wprawy w dobieraniu smaków, to skomponowanie całości zajmie Wam mniej czasu niż zaparzenie dobrej kawy. Serio!
Jak przygotować deskę przekąsek?
Kluczem jest różnorodność smaków, tekstur i kolorów. Pamiętajcie, że najpierw jemy oczami! Starajcie się wypełniać luki, deska przekąsek powinna być bogata i wypełniona po brzegi. Wtedy zrobi największe wrażenie. 🙂
DESKA WĘDLIN
Tutaj królują smaki wyraziste. Moja rada? Nie kładźcie plastrów po prostu na płasko. To właśnie sposób ułożenia robi ten “efekt wow”, który widzicie na zdjęciach! Poniżej dowiecie się, co znalazło się na mojej desce i jak to ułożyłam. 🙂
- Włoskie salami i chorizo: salami najlepiej złożyć na pół, a potem jeszcze raz na pół i układać ciasno obok siebie. Z chorizo możecie z kolei wyczarować efektowne różyczki – wystarczy zwijać plastry jeden w drugi, aż powstanie kształt kwiatka.
- Szynka dojrzewająca: plastry najlepiej wyglądają zwinięte w fale lub luźne rulony.
- Chrupiące dodatki: kabanosy drobiowe i wieprzowe oraz te grubsze, wędzone to klasyka, którą kochają dzieciaki. Warto pociąć je na mniejsze kawałki dla wygody jedzenia.
- Dodatki: pomiędzy wędlinami postawcie małe miseczki z hummusem. Do tego papryczki faszerowane serem feta oraz oliwki z migdałem – to one nadają całości śródziemnomorskiego charakteru. Deska przekąsek w moim domu ma też obowiązkowy polski akcent – nie wyobrażam jej sobie bez ogórka kiszonego i konserwowego. To idealne przełamanie smaku dla dojrzewających mięs. 🙂
DESKA SERÓW
Dobór serów to prawdziwa sztuka, ale trzymając się poniższej prostej zasady, zawsze traficie w dziesiątkę. Idealna deska przekąsek powinna zawierać trzy rodzaje sera: twarde, pleśniowe i miękkie.
- Sery twarde i dojrzewające (np. mimolette, ser z truflą): mimolette o pięknym pomarańczowym kolorze najlepiej pokroić w trójkąty. Ser dojrzewający z truflą ma tak intensywny aromat, że warto pokroić go w małe kostki lub słupki, by goście mogli go dawkować.
- Sery z dodatkami (np. niemiecki ser z orzechami): orzechy świetnie komponują się z kremową strukturą sera. Kroimy go w plastry, grubsze trójkąty lub tak jak ja: w słupki.
- Sery pleśniowe (np. camembert): To król deski! Zasada jest prosta: camembert kroimy jak tort – w trójkątne cząstki od środka do krawędzi. Dzięki temu każdy dostanie kawałek pysznej skórki i miękkiego środka.
- Dodatki: szaszłyki z mozzarelli, pomidorków i bazylii to hit każdej imprezy. Są lekkie i pięknie wyglądają. A do tego owoce i bakalie. Wolne przestrzenie na desce wypełnijcie winogronami, orzechami i oliwkami. Słodycz owoców genialnie podbija smak serów pleśniowych!
A co podać poza deską przekąsek? Proponuję domowy hummus lub bliny z łososiem i kawiorem – szybkie, a robi wrażenie!





































































































